Zamki i pałace Bawarii

Związane są z Ludwikiem II Bawarskim zwanym też Szalonym albo Bajkowym Królem. I nic dziwnego, że podziwia je cały świat...

Zdjęcie

Pałac Nymphenburg w Bawarii /123/RF PICSEL
Pałac Nymphenburg w Bawarii
/123/RF PICSEL

Zamki czynne są cały rok. Z zamku Neuschwanstein do Hohenschwangau można dojechać bryczką za 6 euro za osobę. Warto kupić bilet uprawniający do zwiedzania zamków i pałaców: Neuschwanstein, Linderhof, Herrenchiemsee w cenie 24 euro. Prom do zamku Herrenchiemsee kosztuje 8 euro.

Nymphenburg

Naszą wycieczkę po zamkach króla Ludwika II zaczęliśmy od Nymphenburga, letniej rezydencji władców Bawarii otoczonej pięknym parkiem w stylu francuskim. – Tutaj urodził się Ludwik II – powiedziałam do męża, kiedy byliśmy w sypialni królowej.

Reklama

Z wypiekami na twarzy oglądałam pełną przepychu salę balową, galerię obrazów, powozy, sanie, meble i kolekcję porcelany, która chyba każdą kobietę może przyprawić o zawrót głowy...

Neuschwanstein

Następnego dnia pojechaliśmy do Schwangau, zobaczyć budzący największy podziw baśniowy zamek Neuschwanstein. Pełen wieżyczek, balkonów stoi na szczycie skalistego wzgórza. – Widać, że był władcą zafacynowanym światem baśni i rycerskich legend – powiedziałam podziwiając ściany z malowidłami.

– Niestety, mieszkał w nim tylko kilka miesięcy... – z żalem dodał mąż. Ale to dzięki jego zrealizowanej fantazji oglądaliśmy skąpaną w złocie salę tronową, salę śpiewaków i pełne przepychu zamkowe komnaty. – Król, który za życia był nierozumiany, i potępiany pozostawił Bawarii taki cenny skarb... – westchnęłam...

Linderhof

Przejechaliśmy przez kurort Garmisch-Partenkirchen i podążyliśmy do położonego niedaleko Linderhof. Tu właśnie znajduje się najmniejszy z pałaców Ludwika Bawarskiego. – Nazywają go królewską willą. Król ją sobie upodobał – wyjaśniłam.

Zwiedzanie zaczęliśmy od przepięknych barokowych ogrodów z licznymi rzeźbami, jeziorkiem i grotą Wenus. Potem oczarowały nas rokokowe wnętrza pełne fantastycznych zdobień. Widzieliśmy salę luster służącą jako pokój gościnny, salę spotkań z wielkim stołem do pisania i dwoma marmurowymi kominkami, salę gobelinów... Mnie jednak zachwyciła sypialnia z widokiem na kaskadowy wodospad.

Hohenschwangau

W Schwangau zwiedziliśmy jeszcze jedną rezudencję związaną z Ludwikiem II, zamek Hohenschwangau. Wybudował go w 1837 r. jego ojciec król Maksymilian II.

– Tutaj Ludwik z bratem Ottonem spędzali najwięcej czasu – wyczytał mąż z przewodnika. Tu również komnaty ozdobiono freskami nawiązującymi do germańskich legend. Nas najbardziej zainteresowały kredensy z darami dla królów tego zamku...

Herrenchiemsee

Ostatniego dnia wycieczki zobaczyliśmy zamek Herrenchimsee położony na wyspie na jeziorze Chimsee. Zbudowano go w latach 1878-1886. – Miał być kopią pałacu Ludwika XIV w Wersalu – wyjaśnił mąż.

Wnętrza imponują niebywałym wprost przepychem. Galeria lustrzana pełna złoceń i malowideł ma 100 m długości! W sypialni królewskiej wielkie łoże symbolizuje tron... – Zamek Ludwika przerósł pierwowzór! – podsumowałam wizytę.

Tekst: Barbara Fic-Zalewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Posiadająca diamenty, złoto i ropę Angola nie zabiega o reklamę. Aż dziw, że nie ma w tym kraju turystów. A przecież miejsc wartych zobaczenia w tym zakątku Afryki nie brakuje. więcej