Wszystko o Schodach Hiszpańskich w Rzymie

​Rzym - Wieczne Miasto jest pełne zabytków pamiętających jeszcze czasy Cesarstwa Rzymskiego, niemniej jednak większość zachowanych do dziś budynków pochodzi z czasów późniejszych i ich historia wiąże się z mecenatem możnowładców i duchownych. Wiele miejsc ufundowali papieże lub kardynałowie.

Zdjęcie

Schody Hiszpańskie w Rzymie /123/RF PICSEL
Schody Hiszpańskie w Rzymie
/123/RF PICSEL

Wystarczy spojrzeć choćby na Villa Borghese, fontannę di Trevi, Plac i Bazylikę św. Piotra, Kryptę Kapucynów czy zaprojektowanych przez Michała Anioła Piazza Campidoglio, przy którym znajduje się także słynna rzeźba wilczycy karmiącej Romulusa i Remulusa. Do tej listy trzeba dodać schody hiszpańskie - ulubione miejsce spotkań wielu pokoleń rzymian. Co jest w nich takiego, że schody stały się miejscem, które wymienia się wśród najważniejszych atrakcji Wiecznego Miasta?

Nie takie znów zwykłe

Schody Hiszpańskie mają kształt szerokiej klepsydry, czy jak uważają inni - motyla. Uchodzą za największe schody na świecie, a w szerokości ustępują Schodom Potiomkinowskim w Odessie (21,7-12,5 m). 

Reklama

Mają 138 stopni, ale są podzielone na trzy części, aby metaforycznie odniosły się do znajdującego się u szczytu schodów kościoła Trójcy Świętej (Trinita dei Monti). Ponadto są jednym z najczęściej filmowanych miejsc w Rzymie.

Odrobina historii

Schody powstały z okazji jubileuszu 1725 r. z polecenia papieża, ale za środki francuskie. Ich fundatorem był Étienne Gueffier, przedstawiciel rządu Francji. Skąd więc wzięła się ich nazwa? Tuż obok, w budynku nr 57, znajdowała się ambasada Hiszpanii, a samo państwo było kluczowe dla polityki papieskiej w pierwszej połowie XVIII wieku. 

Dzięki nim mieli nie tylko silne wpływy w katolickim kraju, ale też dostęp do Ameryki Południowej oraz potężnego sojusznika na arenie europejskiej. Jeżeli chcecie zobaczyć ambasadę, szukajcie Palazzo Ambasciata di Spagna, znanego raczej jako Monaldeschi. 

Dziś mieści się tam misja hiszpańska przy Watykanie, więc nie zawsze można wejść do środka - a wnętrze wygląda naprawdę imponująco i luksusowo, mimo że sama fasada nie wyróżnia się na tle bajecznie bogatego w zabytki Rzymu.

Projektant Schodów Hiszpańskich, Francesco de Sanctis, nie był szczególnie znany, ale pomagał mu uczeń Fontany i miłośnik Borrominiego, Alessandro Specchi. Był to ich najlepszy projekt, który przetrwał wieki i istnieje nie tylko jako ciekawostka architektoniczna, lecz pełne życia miejsce.

Morze kwiatów

Kiedy najlepiej jechać do Rzymu? Oczywiście wiosną! Nie ze względu na majówkę czy wspaniałą pogodę, a po to by zobaczyć festiwal kwiatów Festa della Primavera. 

Co roku na wiosnę Schody Hiszpańskie zamieniają się w cudownie kolorowy ogród. Mniej miejsca do siedzenia, ale widoki piękne. Nie martwcie się, jeżeli lecicie do Rzymu w grudniu - wtedy na schodach zobaczycie pięknie oświetloną szopkę betlejemską.

Co w pobliżu?

W pobliżu Schodów Hiszpańskich znajduje się wiele ciekawych miejsc. Oczywiście najbardziej "zabytkowym" jest kościół Trinita dei Monti, niegdyś pod patronatem królów francuskich. Dużo mówi się także o fontannie na Piazza di Spagna. Fontanna Barcaccia powstała w latach 20. XVII wieku. Ma przypominać o powodzi, która zniszczyła Rzym w Boże Narodzenie 1598 r. 

Podobno woda z Tybru aż tutaj przyniosła maleńką rybacką łódkę. Miał to zobaczyć to przyszły papież Urban VIII, który po objęciu tronu papieskiego nakazał zbudować fontannę właśnie w kształcie wpół zatopionej łodzi.

Kto nie chciałby mieszkać w tak pięknej okolicy? W okolicznych domach znajdziecie wiele mieszkań, które należały do ciekawych ludzi. Jest tam m.in. Casa de Chirico, dom malarza surrealizmu. Zobaczycie tam przede wszystkim pamiątki po artyście, ale są też jego obrazy i książki, którymi się inspirował.

Tuż przy schodach znajduje się kamienica, w której pod koniec życia zamieszkał słynny angielski poeta, John Keats. Ten ojciec światowego romantyzmu nie zaznał w życiu wiele szczęścia - niedługo po poznaniu miłości swego życia, zachorował na gruźlicę. Zgodnie z zaleceniem lekarzy wyjechał do wiecznie słonecznego Rzymu, ale nie wrócił już do zdrowia. Zmarł w mieszkaniu z widokiem na Schody Hiszpańskie. Dziś możecie zobaczyć tam muzeum poświęcone temu wyklętemu poecie.

Na pokrzepienie po smutnej wędrówce śladami Keatsa warto udać się do pobliskiej kawiarni. Nie byle jakiej - Antico Caffè Greco. To jedna z najdłużej działających kawiarni na świecie - założono ją w 1760 r., czyli tylko 10 lat później niż wenecką Caffè Florian. Nie sposób wymienić wszystkich znanych gości tego miejsca, ale na liście znajdą się Liszt, Andersen i niemal każdy romantyczny poeta. Współcześnie bywają tam znani artyści, politycy i inni, którzy potrafią docenić atmosferę tego miejsca. Nie szalejcie jednak za bardzo, bo rachunek może okazać się wysoki.

Schody zostały zaprojektowane także z myślą o rozrywce. Od początku istnienia obywały się tu przedstawienia teatralne, a dziś częściej niż koncerty mają tu miejsce pokazy mody. Nic dziwnego, ponieważ w pobliskich uliczkach kryją się ekskluzywne rzymskie butiki w prawdziwe włoskim stylu.

Jak trafić?

Schody znajdują się przy Piazza di Spagna (Plac Hiszpański) w pobliżu ulic Via del Corso i Via dei Condotti. Najbliższa stacja metra nazywa się po prostu Spagna i kursuje nią linia A. Jednak zanim trzeba będzie sprawdzić mapę Rzymu, zobaczcie najlepsze oferty City Break Rzym, łączące zalety tanich lotów i polecanych hoteli. Dzięki temu zwiedzicie Wieczne Miasto nie wydając majątku. 



Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

FRU.PL
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Niezwykłe  polskie pasterki

    Są w Polsce miejsca, gdzie Boże Narodzenie obchodzi się szczególnie uroczyście. Jeśli wybierzemy się na pasterkę w podziemnej kaplicy lub w klasztorze, będzie to na pewno niezwykłe przeżycie.... więcej