Trewir - najstarsze niemieckie miasto?

Perła rzymskiej Germanii jest jednym z najstarszych miast i dumą całych Niemiec. Nie bez przyczyny przyciąga więc dziś tysiące turystów. Przyłączmy się do nich i my!

Zdjęcie

/Pracownia Projektowa Maxpol Grażyna Bogusiewicz
/Pracownia Projektowa Maxpol Grażyna Bogusiewicz

Już w 16 roku p.n.e. do pięknie położonej nad Mozelą osady wkroczyli Rzymianie, którzy nadali jej nazwę Augusta Treverorum. Przez cztery wieki swych rządów doprowadzili ją do świetności, czyniąc z niej wizytówkę cesarstwa na północ od Alp, a cesarz Konstantyn stworzył tu prawdziwą stolicę chrześcijaństwa.

Zdjęcie

/Pracownia Projektowa Maxpol Grażyna Bogusiewicz
/Pracownia Projektowa Maxpol Grażyna Bogusiewicz

Mija prawie 2 tys. lat od kiedy nad Mozelą pojawili się Rzymianie. Augusta Treverorum, dziś Trewir, pretenduje do miana najstarszego miasta w Niemczech. Nic dziwnego, że szczyci się wieloma zabytkami, które przewodniki opisują jako najstarsze w tym kraju.

Reklama

Najstarsza rzymska budowla obronna w Niemczech? Porta Nigra. Najstarszy most? Most rzymski łączący brzegi Mozeli. Katedra św. Piotra to z kolei najstarsza katedra, a kościół Najświętszej Marii Panny jest, obok kościoła św. Elżbiety w Marburgu, najstarszą gotycką świątynią w Niemczech. A znajdująca się w południowo-wschodniej części trewirskiego Rynku Głównego Löwenapotheke jest najstarszą apteką w Niemczech.

To oczywiście nie jest przypadek i najlepiej świadczy o roli, jaką w przeszłości odgrywało to miasto. Bo też Trewir już w starożytności miał wielkie znaczenie. Najpierw był stolicą jednej z prowincji rzymskich w Niemczech, potem stał się siedzibą Konstancjusza I i… biskupów katolickich.

Już wtedy, na przełomie III i IV wieku, osiemdziesięciotysięczny Trewir (dla porównania: obecnie liczy on niewiele ponad 100 tysięcy mieszkańców) był największym miastem na północ od Alp.

Nie wiemy czy to jego wielkość, czy raczej dogodne i malownicze położenie w dolinie Mozeli, w otoczeniu wzgórz porośniętych dziś krzewami winorośli, spowodowały, że Trewir pozostał rezydencją cesarską również za panowania Konstantyna Wielkiego (tego samego, który przeniósł stolicę cesarstwa rzymskiego z Rzymu do Konstantynopola). To on rozbudował miasto i to jemu zawdzięcza ono część antycznych zabytków.

Przede wszystkim więc Kaiserthermen, niegdyś trzecie co do wielkości w starożytnym Rzymie termy cesarskie. Do czasów współczesnych przetrwały tylko ich fragmenty, ale nawet one oddają ogrom tego kompleksu. Nie zobaczymy także, niestety, pałacu Konstantyna, przebudowanego na bazylikę, której pozostałości są widoczne w katedrze św. Piotra.

Za to w jednym z muzeów możemy podziwiać mozaikę ze sklepienia cesarskiej rezydencji, ułożoną z 70 tysięcy kawałków! Odkryto ją w 1945 roku, a prace nad odtworzeniem dzieła trwały kilkadziesiąt lat.

Autentyczny jest także most spinający dwie części miasta na obu brzegach Mozeli, który mimo że pochodzi z II wieku wciąż jest w świetnej formie. W doskonałym stanie − choć liczy już sobie 19 stuleci − przetrwała także uważana za symbol miasta Porta Nigra, czyli Czarna Brama.

Spośród wszystkich zabytków to właśnie ona robi chyba największe wrażenie. Choćby dlatego, że długa na 36 m, szeroka na 21,5 m i wysoka na 30 m budowla została wzniesiona bez użycia zaprawy! Wielkie płyty piaskowca połączone są jedynie żelaznymi hakami zalanymi ołowiem…

I pomyśleć, że gdyby nie powszechna w wiekach średnich chęć przekształcania wszystkiego na chwałę Boga, moglibyśmy o tym wszystkim co najwyżej poczytać w starych dokumentach. Prawdopodobnie bowiem tylko dzięki temu, że w XII wieku Porta Nigra została zamieniona na kościół, przetrwała do czasów nam współczesnych.

Równie dobrze mógł ją spotkać los pochodzących z II stulecia term Barbary, które jeszcze w średniowieczu służyły jako rezydencja. Dziś możemy zobaczyć jedynie podziemny system kanałów grzewczych i nieliczne fragmenty na powierzchni. Reszta posłużyła w XVII wieku jezuitom do budowy ich kolegium.

Po upadku imperium rzymskiego jako źródło materiałów budowlanych wykorzystywano także wzniesiony ok. 100 roku amfiteatr, w którym odbywały się walki gladiatorów. Dziś do tej tradycji nawiązuje organizowany w sierpniu Festiwal „Brot und Spiele”, podczas którego w ruinach amfiteatru odbywają się m.in. inscenizacje walk gladiatorów.

To zresztą tylko jedna z licznych atrakcji towarzyszących imprezie, na którą co roku zjeżdża do Trewiru wielu turystów. Warto przyjechać tu także w maju, gdy w mieście i jego okolicach trwa przez cały miesiąc festiwal „Mosel WeinKulturZeit”.

Ile to kosztuje

Z Warszawy do Trewiru jest 1265 km. Podróż własnym samochodem zajmuje około 11 godzin. Bilety autobusowe z Warszawy – od 245 zł. Noclegi – od 35 euro (za dwójkę). Przejazd kolejką turystyczną – 7 euro od osoby lub 18 euro za bilet rodzinny.

DK

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również