​Skalne miasta - Kapadocja

Turcja, znana ze swoich pięknych plaż i fantastycznych krajobrazów ma do zaoferowania turystom także prawdziwą perłę - Kapadocję - 600 km2 przygód i niesamowitości. Rejon skalnych miast od wieków zdumiewa geologów, historyków i każdego, kto po raz pierwszy ma okazję podziwiać ten księżycowy widok.

Zdjęcie

Skalna Kapadocja /123/RF PICSEL
Skalna Kapadocja
/123/RF PICSEL

Historia

Charakterystyczne skały Kapadocji powstały 60 mln lat temu za sprawą erupcji trzech wulkanów. Pył wulkaniczny w połączeniu z deszczem i wiatrem przez tysiące lat oddziaływał na tutejsze skały, dając początek fantastycznym formacjom. Przybywający tu ludzie szybko zorientowali się, że w miękkim tufie łatwo można drążyć groty i wykorzystywać je jako swoje schronienia. 

Początkowo mieszkańcami jaskiń byli Asyryjczycy, później Hetyci, pojawili się także Persowie i Rzymianie. Idea skalnego miasta rosła w siłę, a prymitywne początkowo kryjówki zaczęły się zamieniać w sypialnie, kuchnie, stajnie i miejsca przeznaczone do modlitwy. Wszystko łączyły wielopoziomowe korytarze, zadbano także o system wentylacyjny doprowadzający do skał świeże powietrze.

Reklama

Skalne miasta zostały odkryte zaledwie 100 lat temu przez naukowca jezuitę Guillaume de Jerphanion. Łącznie doliczono się 36 miast, z czego najsłynniejsze - Kaymakli i Derinkuyu - mogły być schronieniem dla kilkunastu tysięcy ludzi. Kapadocja miała duże znaczenie w historii chrześcijaństwa - w średniowieczu przybywały tu grupy chrześcijan, którzy szybko przekształcili skalne groty w ważny ośrodek życia religijnego. 

Groty Kapadocji okazały się doskonałym schronieniem przed atakującymi Seldżukami, a później w XVIII wieku przed Mongołami. Ze względu na liczne najazdy, chrześcijanie budowali jaskinie coraz dalej od głównych szlaków. Kolejne powstające osiedla powstawały na głębokości nawet 50 m pod ziemią i stawały się coraz bardziej skomplikowane pod względem architektonicznym. 

Dla współczesnych turystów jest to zdumiewające - trudno nie zastanawiać się, jak ludzie dokonali czegoś takiego bez użycia nowoczesnej techniki. W niektórych ze skalnych miast urządzono nawet system pułapek - na nieproszonych gości czekały między innymi dziury w suficie, skąd najeźdźcy mogli zostać ostrzelani.  Dzięki pracy tysięcy mnichów, w skalnych miastach zaczęły pojawiać się świątynie, ozdobione wspaniałymi, religijnymi malowidłami. Wiele z nich zachowało się do dziś.

Najlepsze w Kapadocji

Co zatem warto zwiedzić w Kapadocji? Pierwszym celem turystycznym jest Park Narodowy Goreme, w którym doliczono się aż 350 świątyń. Większości przypisywane jest pochodzenie z X, XI wieku, niektóre mogą być nawet starsze. Warto wstąpić do kościoła św. Bazylego, Kościoła Węża i Kościoła Sandałowego. Świątynie są włączone w obszar Open Air Museum. Przygotujcie się na długi marsz licznymi, niestety nieco niskimi i często wilgotnymi korytarzami. Nagrodą za trud będą jednak wspaniałe widoki - wnętrza kościołów są ozdobione fantastycznymi mozaikami, dającymi pojęcie o kunszcie i sile duchowej tradycji mieszkańców Kapadocji. 

Trzeba tu jednak zaznaczyć, że niestety wiele z nich uległo zniszczeniu w wyniku działań ikonoklastów. Choć ruch ten działał stosunkowo krótko, udało mu się zniszczyć wiele bezcennych malowideł w kompleksie Goreme. Ale nie wszystkie - nietknięty pozostał kościołowi Karanlik Kilise, ukryty nie tylko przed niepożądanym wzrokiem, ale i światłem słonecznym. Ze względu na nieustanną troskę o niszczejące zabytki, w żadnym z pomieszczeń Goreme nie wolno robić zdjęć.

Goreme to także fantastyczne doliny, które przez lata istnienia doczekały się oryginalnych nazw. Miejsce, gdzie formacje skalne przyjmują kojarzące się fallicznie kształty, nazwano dowcipnie Doliną Miłości. W innej z kolei części zauważono podobieństwo skał do wielbłądów - naturalnie do miejsca przylgnęła więc nazwa Dolina Wielbłądów. Na szczęście są i taki zakątki, gdzie wolną rękę pozostawiono odwiedzającym - należy do nich Dolina Wyobraźni, w której oryginalne kształty skał każdemu turyście przypominają co innego. 

Była tu kręcona druga część Gwiezdnych wojen! Warto także odwiedzić Dolinę Gołębia, gdzie zachowały się wykute w skale gołębniki. W dolinach Goreme skały łączą się z zieloną roślinnością, wpływając na wykształcenie specyficznego mikroklimatu. Nawet latem, kiedy na górze świeci palące słońce i skalne miasto przypomina pustynię, tutaj jest dość chłodno - spacerując po dolinie będziecie mijać dające cień drzewa i strumyki.

Jeśli kierujecie się do Goreme, powinniście być przygotowani na tłumy - skansen jest niesamowicie zatłoczony. Na spokojniejsze zwiedzanie możecie natomiast liczyć w Zelve. Jest to równie ciekawa część regionu skalnych miast, ale zdecydowanie mniej uczęszczana. To właśnie w Zelve powstały pierwsze seminaria duchowne, gdzie kształcono kapłanów Kapadocji. Ostatni mieszkańcy opuścili to miejsce dopiero w 1952 roku! 

Powód był jednak poważny - erozja grot mogła stanowić zagrożenie dla ich życia. Następnie Zelve przekształcono w muzeum, którym jest do dziś. W granicach miasta znajdują się liczne skalne świątynie, między innymi Kościół z Rybami i Winogronami, nazwany tak od pozostałych na murach fresków. Jest także kościół św. Krzyża (nazwa tak od malowideł przedstawiających krzyże) i Kościół Kolumn. Zobaczycie także pomieszczenia klasztorne i niewielkich rozmiarów meczet.

Zajrzyjcie także do Ortahisaru - miasta wybudowanego w kamiennej górze, nazywanej po prostu Zamkiem Ortahisara. Oprócz podziemnego miasta znajduje się tu klasztor. Prawdziwymi kolosami są natomiast osady Kaymakli i Derinkuyu. Tutejsze skalne mieszkania mają nawet kilkanaście pięter! Kaymakli używano raczej jako schronu w ciężkich wojennych czasach, to największe Derinkuyu pełniło rolę miasta. 

Jego mieszkania rozlokowane są na pięciu kondygnacjach, wznoszących się na wysokość 60 m. Oczywiście na głębszych poziomach było najbezpieczniej. Łącznie tutejsze kwatery mogły pomieścić 20 tysięcy ludzi, dodając do tego dobytek i zwierzęta. Historycy uważają, że miasto powstało w VIII-VII w p.n.e. Choć wydaje się to niewiarygodne, skalne kwatery miały swoich lokatorów jeszcze w XIX wieku!

Jak zwiedzać

Jest wiele sposobów na zwiedzanie Kapadocji. Niektórzy wybierają pieszą wycieczkę, inni z kolei wolą przejażdżkę rowerem lub nawet lot balonem. Bez względu na to, który sposób wybierzecie, pamiętajcie o zabraniu ze sobą zapasu wody - na miejscu mogą być kłopoty z jej zakupieniem.

Kapadocja szczególnie pięknie prezentuje się o poranku. Wtedy skały rozświetlone wschodzącym słońcem mienią się wieloma kolorami i wyglądają wyjątkowo baśniowo. Niesamowite wrażenie robi Różowa Dolina, zamiennie nazywana Wielkim Kanionem Kapadocji. Rano tutejsze klify mienią się na różowo, wieczorem natomiast zmieniają barwę na głęboką czerwień. Jeśli chcecie zobaczyć Kapadocję z góry - a prezentuje się naprawdę niesamowicie - wejdźcie na szczyt Uchisar. Stąd także startują balony z turystami chcącymi zobaczyć Kapadocję z lotu ptaka.

Aby poczuć klimat Kapadocji, lub nawet wyobrazić sobie, jak kiedyś mogło się tu żyć ludziom, możecie skorzystać z opcji mieszkania w jednej ze skalnych kwater. Nie martwcie się - to w pełni wyposażone pokoje, w których dostępne jest całkiem wygodne łóżko i łazienka. Może to być jednak miła odmiana od postoju w zwykłym hotelu.

Jak jednak dostać się do tego miejsca, które śmiało może być scenerią najbardziej surrealistycznych filmów since-fiction czy fantasy? Opcji jest wiele - jak zawsze w przypadku kierunków, na których brakuje połączeń bezpośrednich, ale najwygodniejsza pozostają połączenia lotnicze. Bez większego problemu dostaniecie tanie loty do Stambułu, a stamtąd znów samolotem do dawnej Cezarei (!), czyli Kayseri. Taniej byłoby może autobusem ze Stambułu do Kayseri, ale nie aż tyle, żeby wydłużać podróż z 4 do 16 godzin. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

FRU.PL
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Roztoczańskie szumy - nasz nowy cud natury

    Odgłosy wody spadającej po kamiennych przełomach słychać na kilkaset metrów, dlatego te kaskadowe wodospady nazywane są szumami. Znajdują się w gminie Susiec na rzece Tanwi. więcej