Piran: Piękno wybrzeża Słowenii

Mała Wenecja – tak często nazywany jest Piran. Nie bez przyczyny, gdyż miasto wybudowali Wenecjanie, a widok z nabrzeża przypomina plac św. Marka. Do 1954 roku miasteczko należało do Włoch i język włoski (obok słoweńskiego) nadal ma status języka urzędowego.

Spacer najlepiej zacząć od placu Tartiniego – słynnego włoskiego kompozytora i skrzypka, który w tym mieście się urodził. Na środku placu stoi jego pomnik, tuż obok znajduje się najstarszy wenecki dom z XV w.

Reklama

Tuż za placem wchodzimy w uliczkę prowadzącą na górę – to tam znajduje się kościół św. Jerzego i 40-metrowa dzwonnica, tak typowa dla miast włoskich. Jest w remoncie, więc nie można na nią wejść, ale spod kościoła roztacza się wspaniały widok na turkusowy Adriatyk. Przy dobrej pogodzie widać spory fragment wybrzeża włoskiego.

Widok na całe miasteczko

Warto jednak wspiąć się jeszcze wyżej – na dawne mury miejskie. Roztacza się z nich widok na całe miasteczko i stąd można podziwiać, jak ścisło został zabudowany cały obszar wąskiego cypla. Po wyprawie warto odwiedzić albo restaurację u stóp murów miasta, gdzie serwują pyszne warzywa i owoce morza, albo pójść do restauracji tuż przy marinie i skosztować słoweńskiego lub włoskiego wina. To miasteczko jest stworzone do leniwego wypoczynku, kontemplacji piękna morza i architektury.

A.R.

Podróż

Do Piranu najwygodniej dojechać samochodem. Można też udać się samolotem do Lublany, a stamtąd pociągiem do Kopra. Z Kopra do Piranu jeżdżą autobusy.

Noclegi

W mieście jest wiele hoteli, pensjonatów i prywatnych kwater (ceny od 25 euro). Informacje www.mojebalkany.pl

Muzeum Morskie

Tuż przy marinie znajduje się prywatne Muzeum Morskie, w którym warto obejrzeć stroje nurków sprzed ponad stu lat, poznać historię nurkowania, obejrzeć zdjęcia z pierwszych wyczynów schodzenia głęboko pod wodę. Muzeum zamknięte jest podczas sjesty. Najlepiej zwiedzać je pod wieczór.

Włoskie rarytasy

Choć Słowenia nie słynie z kuchni śródziemnomorskiej, całkiem nieźle sobie z nią radzi. Dlatego będąc nad Adriatykiem koniecznie trzeba spróbować grillowanych krewetek, risotta z owocami morza (jest naprawdę pyszne!), zupy lub zapiekanki rybnej. Warto także napić się kawy – tutaj jest tak samo dobra jak we Włoszech.

Mury obronne

Na wzgórzach otaczających Piran zachował się duży fragment średniowiecznych murów obronnych. Warto się na nie wspiąć po nieco długich i stromych, ale bezpiecznych schodach, by móc podziwiać nieprawdopodobnie piękną panoramę miasta i Adriatyku. Cena wejściówki – 1 euro.

Promem po Adriatyku

W Koprze znajduje się wielki port przeładunkowy i pasażerski. Codziennie odpływają stąd promy do najodleglejszych zakątków świata, ale można też popłynąć bliżej, np. do Wenecji. Na nabrzeżu jest specjalny punkt widokowy, z którego mieszkańcy i turyści obserwują przypływające statki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Życie na gorąco
Więcej na temat:

Zobacz również

  • ​Miejsca, które najbardziej się zmieniły przez ostatnie 20 lat

    Czas nie wszędzie pędzi z tą samą prędkością. W różnych miejscach można odnieść wrażenie, że dni mijają jak szalone, w innych - że przez 50 lat nic się nie zmieniło. Zapraszamy was do podróży w... więcej