Paryż. Zapach historii i Chanel

Miasto miłości, mody i sztuki. Gdzie pojechać z ukochaną osobą w walentynki, jeśli nie tam? Czekają dzielnice artystów, urocze kafejki i… Mona Lisa.

Dlaczego stolicę Francji uznajemy za miasto zakochanych, tego właściwie nie wie nikt. A mimo to podtrzymują tę opinię prawie wszyscy, nawet Woody Allen w swoim filmie „O północy w Paryżu”. Miłość, przygoda, natchnienie – tego nie znajdziesz nigdzie indziej w takim natężeniu. Tu romansują nawet prezydenci Piątej Republiki Francuskiej!

Dyskretny urok gilotyny

Reklama

Może to niezauważalny wpływ dramatycznej, lecz romantycznej historii? To tu miała swe źródło wojna stuletnia i tu w czasie Rewolucji Francuskiej zamordowano króla Ludwika XVI Burbona i jego żonę Marię Antoninę. W Paryżu późniejszy cesarz Francuzów poznał swą ukochaną Józefinę.

M.in. w królewskich rezydencjach Luwru i Wersalu toczyły się pasjonujące losy bohaterów Aleksandra Dumas ojca – królowej Margot, muszkieterów i hrabiego Monte Christo. Stolica Francji w XIX i XX wieku była mekką najsłynniejszych artystów.

W Moulin Rouge przesiadywał Henri de Toulouse Lautrec, a nieco później po Montmartrze przechadzali się malarze słynnej Szkoły Paryskiej – Marc Chagall, Amadeo Modigliani, Tadeusz Makowski…

Na paryskich ulicach śpiewali młodziutka Edith Piaf i dziewięcioletni ormiański chłopiec znany później jako Charles Aznavour.

Spokojnie, to tylko Paryż!

Zakochany czy nie, każdy, kto trafi do nadsekwańskiej metropolii, musi trafić i do muzeum. A to prawie na pewno będzie Luwr. Wśród obfitości zbiorów najwspanialszych eksponatów starożytnych kultur, malarstwa, rzeźby – gdzie zbliżamy się do arcydzieł Dürera, Leonarda da Vinci, Rodina i Delacroix, możemy zacząć zdradzać objawy syndromu paryskiego.

Jest to dolegliwość związana z nadmierną ekscytacją spowodowaną wymarzonym pobytem w stolicy Francji i obcowaniem z legendarnymi dziełami sztuki. Przyspieszenie pracy serca, nierówny oddech, a nawet halucynacje – wrażliwcy muszą mieć się na baczności.

Od flakonu do flakonu

Sztuka ma, jak wiadomo, różne oblicza. Przy okazji walentynek mocno pożądana jest wizyta w świątyni zapachu, czyli muzeum perfum Fragonard. Każda wyznawczyni Guerlaina, Diora i Chanel może w tym miejscu z radości odtańczyć kankana albo nawet karmaniolę.

Poznać tajniki produkcji najsłynniejszych perfum, odurzyć się ich zapachem, wreszcie wydać stosowną sumę i stać się szczęśliwą posiadaczką eleganckiej paczuszki, pieczołowicie zabranej do domu jak największy skarb – to jeden z celów, wcale nie ostatni, wyprawy.

A jeśli dodać do tego zakupy w jednym z najsłynniejszych domów handlowych, Galerie Lafayette, to do szczęścia brak tylko jednego. Wychylenia butelki szampana w towarzystwie osoby bliskiej sercu.

Katarzyna Sobkowicz

Paryska Żelazna Dama

Nie ma chyba na świecie bardziej rozpoznawalnego symbolu niż ona. Wieża Eiffla powstała z okazji Wystawy Światowej w 1889 roku, a miała upamiętnić 100. rocznicę wybuchu Rewolucji Francuskiej. Jest najwyższą budowlą Paryża i największą atrakcją turystyczną miasta.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Telemax
Więcej na temat:

Zobacz również