Niesamowite miejsca w Dolinie Katmandu

Nepal to jeden z tych nielicznych krajów, w którym każdy może odpoczywać tak jak lubi - albo na zorganizowanych wyjazdach, albo z plecakiem i bez ustalonego planu. Szczególnym miejscem jest Dolina Katmandu, którą tworzą trzy ważne miasta - Katmandu, Patan i Bhaktapur.

Zdjęcie

Boudhanath Boudnath Stupa w Dolinie Katmandu /123/RF PICSEL
Boudhanath Boudnath Stupa w Dolinie Katmandu
/123/RF PICSEL

W tym otoczonym górskim krajobrazem miejscu w wyjątkowy sposób buddyzm łączy się z hinduizmem, a typowy dla Azji barwny chaos nie przeszkadza mnichom w religijnym skupieniu. Trzy wiekowe miasta to obowiązkowa pozycja w podróży po Nepalu.

Miasto, które nie zasypia

Stolica kraju, Katmandu nigdy nie zasypia. W pierwszym momencie natłok wrażeń może zdezorientować. Każdy gdzieś biegnie, jedzie, na motorze siedzą cztery osoby, riksza.... Decyzją rządu ruch pojazdów wokół Placu Durbar wstrzymano, żeby chociaż w najbardziej reprezentacyjnym miejscu było spokojniej.. Należy zatem przyjąć Durbar takim, jakim jest - z całym jego intrygującym hałasem.

Reklama

Najważniejszym zabytkiem Durbaru w Katmandu jest rezydencja władcy. Jego nazwa - Pałac Królewski Hanumana, pochodzi od statui Hanumana, króla-małpy, który strzeże wejścia do budynku. Posąg został postawiony w tym miejscu przez władcę Pratapę Mallę w 1672 roku.

Na Durbarze znajduje się ponadto mnóstwo świątyń, nawiązujących zarówno do hinduizmu jak i buddyzmu - tutejsza ludność z powodzeniem łączy w codziennym życiu obie tradycje religijne. Jedną z najbardziej imponujących i rzucających się w oczy  jest świątynia Maju Deval Shiva. Wznosi się na dziewięciostopniowym drewnianym cokole, a w środku można podziwiać rzeźby erotyczne umieszczone na belkach stropowych. Miejsce było niegdyś nazywane "świątynią hipisów" - w latach 70. tłumnie przybywały tu dzieci-kwiaty z USA i Europy.

Interesującym miejscem jest pałac Kumari, zbudowana w 1757 roku przez króla Jayę Prakasha Mallę. Miejsce stanowi dom dla Kumari - dziewczynki, w której ciało według wierzeń miejscowych wciela się bogini Taledźu. Bogini mieszka w świątyni razem z opiekującymi się nią kapłankami, a jej głównym zadaniem jest pojawianie się na licznych uroczystościach religijnych, na które jest przywożona w specjalnej lektyce. Swój dom opuszcza w czasie święta Indradźarta, aby namalować władcy kraju znak szczęścia na czole.

Z wyborem nowej inkarnacji bogini wiąże się osobliwy rytuał. Dziewczynki są typowane spośród 4-letnich córek newarskiego klanu złotników (z którego wywodził się także Budda). Przed wytypowanymi kandydatkami stoi szereg prób - muszą wyróżniać się nieskazitelną urodą, a także odwagą. Tę ostatnią sprawdza się specyficznymi próbami w czasie czarnej nocy. 

Najpierw kandydatki muszą przejść niewzruszenie obok poobcinanych głów kóz i bawołów na dziedzińcu świątyni. Efektu grozy dopełniają przebrani mężczyźni, wykonujący wokół nich przerażające tańce. Kandydatki, które przetrwają próbę, zostają zamknięte ze zwierzęcymi głowami na noc. 

Później następuje ostatni test - dziewczęta muszą rozpoznać przedmioty należące do poprzedniej bogini, których nigdy nie widziały. Zgodnie z wierzeniami, jeśli Kumari utraci choćby kroplę krwi, bogini przenosi się do innego ciała - zatem każda nowa inkarnacja pełni swoją posługę do pierwszej menstruacji lub utraty krwi w inny sposób.

Do bogini Taledźu nawiązuje także inna świątynia - Taledźu Temple, poświęcona rodzinie królewskiej. Ta z kolei jest najwyższą tego typu budowlą w Katmandu, wyższą nawet od pałacu królewskiego. Miejsce było przez lata obwarowane licznymi zakazami - dawniej mogli do niej wchodzić tylko król i kapłani, a nawet dzisiaj otwiera się ją tylko raz do roku i to wyłącznie dla hinduistów. Podobno kiedyś składano tutaj ofiary z ludzi - od XVIII wieku ten proceder jest zakazany w Nepalu.

Na Placu Królewskim znajduje się także płaskorzeźba Kala Bhairav, stanowiąca najbardziej szokujące przedstawienie Sziwy. Bóstwo ma osiem rąk, w których znajduje się sześć mieczy, topór i tarcze. Na jego szyi wisi sznur złożony z ludzkich czaszek, a noga przydeptuje ciało demona. Zgodnie z wierzeniami wypowiedzenie kłamstwa w obecności bóstwa wiąże się z natychmiastową śmiercią.

Wśród licznych zabytków Durbaru można także zauważyć kolumnę poświęconą królowi Pratapie Malli, który przyczynił się do powstania większości durbarowych budynków. Król został przedstawiony w otoczeniu swoich żon i synów, a jego twarz pozostaje zwrócona w kierunku pałacowej świątyni Degu Taleju, gdzie zazwyczaj się modlił.

Katmandu nie istnieje bez Kasthamandap, budynku, od którego wywodzi się nazwa miasta. To najstarszy budynek stolicy, będący początkowo drewnianą pagodą wzniesioną bez użycia gwoździ. Zgodnie z legendą do jego wybudowania użyto tylko jednego drzewa. Kasthamandap jest poświęcony  Gorakhnatha, który był hinduskim świętym żyjącym w VIII wieku. Jego posąg znajduje się w środku świątyni, ogrodzony drewnianą balustradą. W rogach otwartego parteru świątyni umieszczono figury Ganeśi.

Ważną świątynią jest także Lakshmi i Narayana, poświęcona bogini Lakshmi, uosabiającej w hinduizmie obfitość, pomyślność i płodność. W Azji jest to postać na tyle ważna, że podobno oddają jej cześć wszyscy - buddyści, hinduiści i dżiniści. W intencji bogini Lakshmi w październiku obchodzone jest Tihar, nazywane także Świętem Świateł. Z tej okazji w Nepalu we wszystkich miastach i wsiach widać światła lampek oliwnych, a domy przyozdobione są kwiatami i kolorowymi żarówkami. 

Inną popularną nazwą jest także Panchak Yama - co w tłumaczeniu znaczy "Pięć Dni Yama". Choć Yama jest panem śmierci i podziemi, obchody święta przebiegają bardzo radośnie. Każdy z pięciu dni świętowania jest poświęcony innej istocie lub bóstwu - warto zauważyć, że drugiego dnia świętuje się ku czci... psów. Wrót do królestwa Jamy strzegą bowiem dwa psy. W dniu święta wszystkie psy, nawet te bezdomne są dekorowane kwiatami i dokarmiane.

Nawet jeśli nie byliście w Nepalu, prawdopodobnie widzieliście charakterystyczną świątynię z oczami Buddy. To Swayambunath - jedno z najstarszych miejsc kultu religijnego w kraju. Zgodnie z legendą w świątyni nauczał sam Budda. Do dziś licznie przybywają tu buddyści z całego świata. W skład kompleksu wchodzi stupa, kilka świątyń i sanktuarium. Na szczyt budowli prowadzi 365 stopni. 

Swayambunath nawiązuje do tradycji buddyzmu tybetańskiego, choć modlą się tu także buddyści innych odłamów i hinduiści. Nazwa "swayambhu" oznacza "stworzony, wykreowany przez siebie" - nawiązuje to do wiecznego płomienia, który zgodnie z legendą miał płonąć na miejscu, gdzie obecnie znajduje się stupa.

Jeśli już zwiedziliście religijną część Kathmandu, koniecznie zajrzyjcie na Thamel - to najbardziej żywa część miasta, szalenie popularna wśród turystów. Na Thamel mieszcżą się liczne niedrogie hotele, restauracje z tradycyjną kuchnią nepalską, a także wiele sklepów z pamiątkami. 


W pobliżu najbardziej rozpoznawalnej stupy Kathmandu znajduje się Muzeum Historii Naturalnej przy Uniwersytecie Tribhuvan. Instytucja stawia sobie za cel zachęcanie do badań o znaczeniu krajowym i międzynarodowym, a także poszerzanie wiedzy na temat środowiska naturalnego i promowanie dziedzictwa przyrodniczego regionu.

Patan

Kolejnym z trzech ważnych miast Nepalu jest Patan. Jego nazwa, brzmiąca niegdyś Lalitpur, oznacza "Miasto Piękna". Zgodnie z podaniami, utworzył je cesarz Aśoka już w III wieku p.n.e. Choć trwają spory co do właściwej daty powstania miasta, nie ulega wątpliwości, że jest to jedno z najstarszych, jeśli nie najstarsze w dolinie. 

Układem przypomina Katmandu - również i tu znajdziemy plac Durbar z okazałym pałacem królewskim. Większość tutejszych zabytków swoją rozbudowę zawdzięcza dynastii Mallów. Za czasów ich panowania pojawiły się także takie budowle jak Świątynia Narajany i  kamienny Mandir Kriszny.

Mandir zawdzięcza podobno swoje proroczym snom Siddha Narasimha Malli. Obiekt wyróżnia się pięknem i dopracowaniem - w całości jest ozdobiony misternymi rzeźbieniami, ponadto wieńczy go 21 złotych szczytów. Motywy pojawiające się na płaskorzeźbach zostały zaczerpnięte z Ramajany i Mahabharaty.

Ważnym miejscem dla wszystkich wyznawców buddyzmu jest Hiranya Varna Mahavihar, klasztor  znajdujący się w pobliżu pałacu królewskiego. Kompleks powstał w XII wieku z inicjatywy króla Vaskara Devy Varmy. Miejsce jest otoczone wysokim murem, a od strony ulicy wejścia bronią dwa lwy. W środku można zobaczyć liczne postaci nawiązujące do hinduskiej mitologii, a także młynki modlitewne i dzwony. Zdecydowanie jest co oglądać!

Bhaktapur

Trzecim miastem tworzącym dolinę Katmandu jest Bhaktapur, zdecydowanie spokojniejsze niż stolica. Życie toczy się tutaj powolnym rytmem, a zajęcia mieszkańców zdradzają rolniczy charakter okolicy, różny od przemysłowego klimatu Katmandu. Także i tu najważniejsze zabytki są zgromadzone na centralnym placu, choć w przeciwieństwie do Patany, na Darbur Square w Bhaktapur można zobaczyć więcej wolnej przestrzeni. Niestety powodem tego stanu było trzęsienie ziemi z 1934 roku, które doprowadziło do nieodwracalnego zniszczenia wielu ważnych zabytków.

Te, które pozostały, wciąż mogą cieszyć oko przybywających turystów. Na plac możemy się dostać przez Lwią Bramę, ozdobioną dwiema rzeźbami: dwunastorakiego Bhairawy i osiemnastorakiej bogini Durga. Przy Bramie usytuowane są cztery świątynie. Każda z nich nawiązuje do innego ważnego dla hindusów miejsca, dzięki czemu ci, których nie stać na zagraniczną pielgrzymkę mogą ją odbyć niejako "na miejscu".

Zachodnia część pałacu królewskiego - Malati Chowk - została przekształcona w galerię sztuki. Po raz kolejny będziecie mogli zobaczyć u wejścia boga-małpę Hanumana i lwa Narashima, będącego inkarnacją Wisznu. Najważniejszego króla Bhaktapuru - Bhupatindrę Malli - upamiętnia kolumna, podobna do tych znajdujących się w Katmandu i Patanie.

Ciekawostkę stanowi Plac Garncarzy. Warto zauważyć, że Bhaktapur słynie z tradycyjnie wyrabianej ceramiki, której metoda produkcji jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Zobaczycie tu garncarzy przy pracy, a także suszące się naczynia, które różnią się w zależności od nadchodzących świąt religijnych. W okresie zbiorów natomiast, powierzchnia placu jest wykorzystywana do suszenia ryżu.

To tylko miasta Nepalu. Wiadomo jednak, że każdy chce zobaczyć Himalaje. Proponujemy jednak, by zarezerwować sobie przynajmniej tydzień na same miasta. To fantastycznie gwarne miejsca pełne sympatycznych ludzi,  a Tanie loty do Nepalu mają porównywalną cenę jak te do innych miejsc w Azji. 



Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

FRU.PL
Więcej na temat:

Zobacz również

  • ​Gdzie na sylwestra? Na Maderę!

    Coraz chętniej na sylwestra wybieramy się gdzieś daleko - już nie tylko do słynnych miast europejskich, ale coraz częściej także na egzotyczne wyspy. Idealnym kompromisem będzie Madera, portugalski... więcej