Największe atrakcje Wysp Kanaryjskich

Tej jesieni na „Kanary” możemy już latać tanimi liniami, a pobyt sami zorganizujemy sobie bez trudu. Na pewno będzie taniej!

Zdjęcie

Na Kanarach można także odwiedzić delfinarium /123/RF PICSEL
Na Kanarach można także odwiedzić delfinarium
/123/RF PICSEL

✻ Dojazd – Z polskich lotnisk bezpośrednie loty oferują już dwie tanie linie. Ryanair lata z Modlina raz w tygodniu na Gran Canarię i Fuerteventurę i dwa razy w tygodniu na Teneryfę. Ceny od 129 zł za lot w jedną stronę. Raz w tygodniu na Gran Canarię i Teneryfę polecimy także liniami Norwegian (z Okęcia). Bilet kosztuje od 199 zł w jedną stronę.

✻ Wiza – nie potrzebujemy wizy ani paszportu. Wystarczy dowód osobisty.

Reklama

✻ Pieniądze – Obowiązującą walutą jest euro. Ceny są nieznacznie wyższe niż w Polsce. Tańsze są alkohol, perfumy, elektronika. W większych sklepach można płacić kartą.

✻ Gdzie mieszkać – Hotele, pensjonaty lub kwatery prywatne znajdziemy niemal w każdej miejscowości. Można je rezerwować przez internet (np. na www.booking.pl; www.taniehotele.be).

✻ Przydatne strony www.grancanaria.com – oficjalny portal turystyczny (ma polską wersję językową); www.tourscanarymarin.es; www.atrakcjeteneryfa.pl – organizacja wycieczek, rezerwacje biletów, pośrednictwo w wynajmie wakacyjnych apartamentów (przewodnicy mówią po polsku).

Gran Canaria

To wymarzone miejsce na wypoczynek dla rodzin z dziećmi. Klimat jest tu wyjątkowo łagodny, plaże długie i piaszczyste, a choć na brak rozrywek narzekać nie można, nie jest ani głośno, ani tłocznie.

● Las Palmas – stolica wyspy i chyba najsłynniejszy port jachtowy w Europie. To stąd wyruszają żeglarze, którzy chcą opłynąć świat. Wzdłuż głównej ulicy ciągnie się (uważana za jedną z najpiękniejszych w całej Hiszpanii) plaża Las Canteras.

To idealne miejsce do kąpieli dla dzieci, bo jest osłonięte znajdującą się ok. 100 metrów od brzegu „rafą” (powstała ze skał wyrzuconych przez wulkan). Koniecznie trzeba pójść na spacer po dzielnicy Vegueta – obejrzeć budowaną przez 400 lat Katedrę Św. Anny, Dom Kolumba, czy po prostu pospacerować po zabytkowych uliczkach.

Warto też zajrzeć do Museo Canario, by poznać niezwykłą historię Wysp Kanaryjskich.

● Maspalomas – najpiękniejszy kurort (ze słynną latarnią) na wyspie. Wydmy są rezerwatem przyrody i mogą konkurować z tymi na Saharze, ale pozostała część miejscowości aż kipi zielenią.

W pobliżu znajduje się największy na wyspie park rozrywki Holiday World, Aquapark i słynny Palmitos Park, w którym zobaczymy m.in. pokazy delfinów.

● Roque Nublo – wysoka na 80 me trów skała to niemal symbol wyspy. Kiedyś było to święte miejsce ludu Guanchos. Na mały parking w samym sercu rezerwatu przyrody można dojechać busem. Stoi tu kilka straganów oferujących miejscowe wyroby: miel de palma (miód z palmy), „serek” figowy z orzechami, dżem z kaktusa, wyroby z aloesu.

Co ciekawe, sprzedawcy mają ulotki po polsku, opisujące zalety sprzedawanych produktów. Z parkingu pod skałę dojdziemy spacerem w ok. 30 minut i nie jest to wyczerpująca wspinaczka.

● Wodne atrakcje – uprawia się tu chyba wszystkie możliwe sporty wodne. Warto też popłynąć na poszukiwanie delfinów. Rejsy odbywają się codziennie z Puerto Rico. Więcej na www.dolphinwhales.es, www.dolphin-whale.com.

Teneryfa

Atrakcjami, jakie oferuje Teneryfa, można obdzielić całkiem spory kraj. Są tu dyskoteki, nocne lokale, niezliczona liczba knajpek. Nic dziwnego, że przyciąga ludzi młodych, którzy lubią się bawić, ale i miłośnicy przyrody nie będą narzekać.

● Teide – najwyższy szczyt w Hiszpanii (3717 m n.p.m.) to wciąż czynny wulkan. Kolejką linową można dojechać do La Rambleta (widok jest niezwykły), ale by wejść na szczyt, trzeba mieć pozwolenie (można je uzyskać on line na www.reservasparquesnacionales.es)

● Loro Park – ogród botaniczny, zoo i park rozrywki w jednym. Żyją tu szympansy, goryle, iguany, tygrysy, leniwce, a lwy morskie, delfiny, papugi i orki dają dla turystów prawdziwe show.

Można też przejść tunelem przez gigantyczne akwarium albo wybrać się na spotkanie w koronach drzew z papużkami, które pozwalają do siebie podejść na wyciągnięcie ręki. www.loroparque.com.

● Siam Park – największy aquapark wyspy podzielony na trzy części tematyczne: Rodzina, Adrenalina i Relaks. Z Playa de las Americas, los Cristianos i Costa Adeje można dojechać do parku bezpłatnym autobusem.

● Kulinaria – najciekawszą kuchnię (i młode lokalne wino) oferują tzw. guachinches – sezonowe rodzinne jadłodajnie znajdujące się przy winnicach i czynne od końca listopada do lutego. Oznaczone są tabliczką z literą V lub napisem „Vino de cosecha propia”.

Fuerteventura

Pasjonaci przygód tej wyspy na pewno długo nie zapomną. Księżycowy krajobraz sprawia, że karawana wielbłądów nie wydaje się tu niczym niezwykłym. I słusznie, bo wielbłądy nie są tylko turystyczną atrakcją. Przybyły tu z Berberami 400 lat temu.

Na wyspie żyją też oswojone pasiaste wiewiórki (można je spotkać np. w okolicy Caleta de Fuste).

● Sport Jazdy quadem, na segwayu czy motorami Harley to na wyspie codzienność, ale Fuerteventura to przede wszystkim windsurfing, kiteboarding i wszystkie możliwe odmiany sportów wymagających wody i wiatru. Więcej na www.otro-modo-surfschool.pl

● Oasis Park w miejscowości La Lajita to najsłynniejsza atrakcja wyspy. Park ma 80 ha i jest po prostu olbrzymim ogrodem. Można przejechać się karawaną wielbłądów, zobaczyć kąpiące się hipopotamy, wylegujące się na wzgórzu pantery albo nakarmić małe krokodyle i wejść na wybieg lemurów; www.fuerteventuraoasispark.com.

● Ecomuseo de la Alcogida – to wła- ściwie nie muzeum etnograficzne, ale cała wioska, składająca się z młyna i siedmiu gospodarstw, w których można zobaczyć, jak wyglądało życie mieszkańców, zanim dotarła tu cywilizacja. Ziemię uprawia się tradycyjnymi metodami, hoduje zwierzęta, wyrabia rękodzieło (wyroby można kupić), piecze chleb. Więcej o muzeach na www.artesaniaymuseosdefuerteventura.org.

● Jedzenie na Fuerteventurze (podobnie jak na pozostałych wyspach) to także przygoda. Spróbować trzeba papas arrugadas (ziemniaki gotowane w morskiej wodzie) podawanych jako przystawka z dwoma klasycznymi sosami mojo rojo i mojo verde (czerwony i zielony), dań z koźliny czy gofio – to mąka z prażonych ziaren kukurydzy, którą dodaje się niemal do wszystkiego.

Nie zdziwmy się, jeśli zamawiając zupę dostaniemy na spodeczku kopczyk brązowej mąki – wsypuje się ją do zupy i miesza już na talerzu.

Joanna Kadej-Krzyczkowska

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Świat kobiety

Zobacz również

  • Nie ma znaczenia, czy przyjedziemy do Ortisei, Canazei, Corvary czy Arabby. W Dolomitach u stóp Gruppo del Sella przez cały tydzień można nie zdejmować nart i codziennie jeździć na innych stokach. więcej