Morszyn i Truskawiec. Po zdrowie i siły do karpackich uzdrowisk

„Naftusia” i „Morszynka” leczą dolegliwości układu pokarmowego, cisza i obecność gór regeneruje system nerwowy

Reklama

Nieodkryte przez polskich turystów ukraińskie Karpaty kuszą krystalicznie czystym powietrzem, pięknymi widokami oraz szeroką bazą leczniczo-noclegową. Dzięki poczynionym w ostatnich latach inwestycjom, standard w ukraińskich górach nie odbiega od europejskich, a ceny są znacznie niższe niż w Polsce.

Dla podreperowania zdrowia warto zatrzymać się w jednym z dwóch najbardziej znanych kurortów zachodniej Ukrainy – Morszynie lub Truskawcu. Pierwszy z nich, słynący z unikalnych wód mineralnych i borowin, jest liderem w leczeniu chorób wątroby, trzustki, jelit, żołądka i cukrzycy.

Otoczony tysiącami hektarów ekologicznie czystych lasów posiada doskonałą infrastrukturę medyczną i komfortową bazę noclegową. Atutem uzdrowiska jest zrewitalizowany w ostatnich latach Park Zdrojowy, na terenie którego znajduje się pijalnia wody mineralnej obsługująca sześć tysięcy osób dziennie.

Położony pięćdziesiąt kilometrów od Morszyna Truskawiec słynie natomiast z unikalnej na skalę światową wody „Naftusia”, która dzięki swoim właściwościom odnawia komórki wątroby, zwiększa aktywność układu pokarmowego i trzustki.

Jest bezcenna dla pacjentów z otyłością i cukrzycą, gdyż normalizuje metabolizm tłuszczowy, węglowodanowy i białkowy. Wielką atrakcją dla maluchów jest delfinarium, gdzie można skorzystać z oferty obejmującej pływanie i nurkowanie z delfinami oraz delfinoterapię dla dzieci dotkniętych autyzmem.

Dziś w dawnej perle polskich przedwojennych uzdrowisk do dyspozycji kuracjuszy jest ponad siedemdziesiąt sanatoriów, hoteli, ośrodków SPA i pensjonatów oferujących kompleksowe zabiegi medyczno-rehabilitacyjne.

Jednym z najpopularniejszych są czterogwiazdkowe „Karpaty” z własną pijalnią mineralnej wody, blokiem sportowo-rekreacyjnym (basen, sauny) oraz ośrodkiem leczniczo-diagnostycznym. Ceny nie są wygórowane, zważywszy na sporą liczbę przysługujących zabiegów.

Ukraińskie Karpaty to także raj dla amatorów sportów zimowych. Jednym z najbardziej znanych kurortów narciarskich jest położona 145 kilometrów od polskiej granicy wieś Sławsko.

Można tutaj zjeżdżać wśród wysokich świerków – najlepiej z najwyższego szczytu w okolicy Trostian (1235 m n.p.m.), gdzie znajduje się wyciąg krzesełkowy o długości 2750 metrów i sześć wyciągów orczykowych.

Ceny zjazdów są niskie – dzienny abonament na wyciąg krzesełkowy to koszt około pięćdziesięciu złotych, a wypożyczenie sprzętu na dobę to jedynie jedenaście złotych.

AK

Przydatne informacje

Na Ukrainę dostaniemy się bez wizy, niezbędny jest jednak paszport. Do karpackich kurortów najwygodniej dostać się ze Lwowa, do którego dojedziemy z przejścia granicznego w Medyce.

Po przekroczeniu granicy (można przekroczyć ją pieszo) najlepiej wsiąść do jednego z prywatnych ukraińskich przewoźników, którzy za około trzydzieści hrywien (pięć złotych) zapewnią transport do Lwowa.

Z tamtejszego dworca kolejowego kursują busy do Truskawca i Morszyna, do Sławska można dostać się również pociągiem (koszt biletu ok. 7 zł).

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Życie na gorąco
Więcej na temat:

Zobacz również

  • ​Miejsca, które najbardziej się zmieniły przez ostatnie 20 lat

    Czas nie wszędzie pędzi z tą samą prędkością. W różnych miejscach można odnieść wrażenie, że dni mijają jak szalone, w innych - że przez 50 lat nic się nie zmieniło. Zapraszamy was do podróży w... więcej