Mons - europejska stolica kultury. Miasto św. Waldetrudy

W tym roku Europejskimi Stolicami Kultury są dwa bardzo różne miasta z różnych części kontynentu. Pilzno w Czechach i belgijskie Mons. To drugie nazwę wzięło od wzgórza, na którym je założono. Na szczycie stoi dziś barokowa dzwonnica.

Zdjęcie

Kolegiata św. Waldetrudy w Mons /123/RF PICSEL
Kolegiata św. Waldetrudy w Mons
/123/RF PICSEL


Z otaczających ją ogrodów rozciąga się piękny widok. W oczy rzuca się monumentalna kolegiata św. Waldetrudy z XV w. Tej świętej Mons zawdzięcza pewne wyjątkowe wydarzenie.

Reklama

Przez osiem dni od soboty po Zielonych Świątkach w Mons odbywa się święto zwane Doudou. Poświęcone jest ono obchodom ku czci św. Waldetrudy. Nie bez powodu. Tradycja sięga 1349 r., kiedy Mons nękała zaraza. Władze miasta postanowiły urządzić procesję z relikwiami Waldetrudy. Po procesji okazało się, że zaraza w niewyjaśniony sposób ustąpiła.

Od tego czasu, co roku, w niedzielę Trójcy Świętej w Mons ma miejsce procesja. Nie odbyła się tylko w czasie rewolucji francuskiej oraz w pojedynczych latach obu światowych wojen. Srebrny relikwiarz z 1313 roku, w którym przechowywane były szczątki świętej został zniszczony przez rewolucjonistów francuskich, nowy zaś ufundowano dopiero w 1887 roku.

Przewozi się go ulicami Mons na „złotej” karecie

Waldetruda, we francuskojęzycznej części Belgii zwana Waudru, urodziła się około 619 r. w miejscowości Cousolre jako córka francuskich arystokratów. Rodzice wydali ją za mąż za hrabiego Wincentego Madelgariusza. Waldetruda i Wincenty mieli czwórkę dzieci.

Przyszła święta, od zawsze głęboko religijna, po odchowaniu dzieci zdecydowała, że spełniła powierzoną jej rolę żony i matki. Postanowiła poświęcić się sprawom boskim. Nakłoniła też męża, aby i on wstąpił do klasztoru, co też uczynił, i dziś znany jest jako św. Wincenty z Soignies.

Waldetruda przyjęła święcenia zakonne i zamieszkała w celi przylegającej do niewielkiej kaplicy. Wkrótce założyła tam klasztor na cześć Matki Bożej, wokół którego wyrosło dzisiejsze Mons. Waldetruda zmarła w roku 686 i została pochowana w klasztorze. Dziś jej relikwie znajdują się w miejskiej kolegiacie, a święta uznawana jest za najlepszą opiekunkę chorych dzieci i osób pomawianych. Mons miało w swojej historii szczęście do dobrych opiekunów. Istnieje legenda, że na początku I wojny światowej, w bitwie pod Mons, od niechybnej porażki z Niemcami brytyjskich żołnierzy uchronili… aniołowie.

Mieli się oni pojawić nad miejscem bitwy w ogromnym obłoku

Wydarzenie zostało uwiecznione na wielu obrazach. Steve Hackett, były gitarzysta grupy Genesis, stworzył nawet piosenkę „Clocks – The Angels of Mons”.

Obłoki – nie anielskie co prawda, ale pod wieloma różnymi postaciami – można w tym roku obejrzeć na specjalnej wystawie zorganizowanej przez Mons z okazji pełnienia przez miasto funkcji kulturalnej stolicy Europy. Na zamku w Roeulx, nieopodal Mons, obejrzymy chmury w oczach słynnych malarzy, największych fotografów, znanych filmowców, instalatorów i rzeźbiarzy. To zaledwie jedna z licznych wystaw i imprez towarzyszących temu kulturalnemu wydarzeniu, ale nie zapominajmy, że największą atrakcją jest samo Mons, jego zabytki i wspaniali gościnni mieszkańcy.

Niech nie ujdzie naszej uwadze słynna kolegiata. Jej budowę rozpoczęto w 1451 r. i kontynuowano przez 241 lat. Wewnątrz podziwiać można nie tylko relikwiarz patronki miasta i „złotą” karetę, ale też alabastrowe płaskorzeźby i rzeźby XVI-wiecznego artysty rzeźbiarza architekta i budowniczego, Jacquesa de Broeucqa. Wyjątkowo cenne wśród znawców sztuki są rzeźby rozstawione wokół głównego ołtarza ilustrujące siedem cnót.

W krajobrazie miejskich zabytków warto wspomnieć o jeszcze jednej świątyni

To XVI-wieczny kościół św. Elżbiety. Pierwotnie gotycki, w XVIII w. zyskał elementy barokowe, gdyż musiał być odbudowany po pożarze. Nieszczęście spowodował jakiś nieudolny kapłan, który źle odpalił racę na obchodach Zesłania Ducha Świętego.

Mons to nie tylko świątynie. Zajrzyjmy koniecznie na Grand Place, przy którym stoją XVI-wieczny ratusz i pięknie odnowione cechowe kamienice, dziś pełniące rolę budynków mieszkalnych, muzeów, hoteli i restauracji. Odwiedźmy świetne Muzeum Sztuk Pięknych, ale też pospacerujmy po malowniczych uliczkach i zaułkach. Ich uroda z pewnością nas zachwyci...

M&M Osip-Pokrywka

Praktyczne wskazówki

Do Brukseli-Charleroi dolecimy tanimi liniami, od ok. 200 zł w obie strony, najczęściej jest to ok. 400 zł. Na lotnisku możemy wypożyczyć samochód (około 70 euro/3 dni) lub w pół godziny dojechać do Mons pociągiem (ok. 8 euro). Dwójka w pensjonacie b&b kosztuje 50 euro za noc.

Oficjalna strona o obchodach i imprezach: www.mons2015.eu/en

Do Brukseli-Charleroi dolecimy tanimi liniami, od ok. 200 zł w obie strony, najczęściej jest to ok. 400 zł. Na lotnisku możemy wypożyczyć samochód (około 70 euro/3 dni) lub w pół godziny dojechać do Mons pociągiem (ok. 8 euro). Dwójka w pensjonacie b&b kosztuje 50 euro za noc.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • ​Najlepsze kierunki azjatyckie dla par na wiosnę

    Pogoda za oknem sprawia, że chętniej wracamy do marzeń o podróży do dalekiej i egzotycznej Azji, gdzie w wielu miejscach właśnie teraz świeci słońce, a woda ma przyjemnie wysoką temperaturę. Azja... więcej