Lewocza - historyczna stolica Spiszu

Jedno z najważniejszych miast na słowackim Spiszu zachwyca zabytkami i sielską atmosferą. Lewocza powstała po tatarskich najazdach, dziś jedyny najazd, jaki jej grozi to tłumy spragnionych piękna turystów.

Dzięki dobrze zachowanemu średniowiecznemu układowi ulic można wyobrazić sobie, jak wyglądało to miejsce za czasów świetności, gdy należało do ważniejszych europejskich miast.

Reklama

Wystarczy przejechać ledwie 90 kilometrów od polskiej granicy, by dotrzeć do dawnego królewskiego miasta. To położenie okazało się receptą na sukces. Wiodła tędy Via Magna, droga handlowa z Węgier przez Spisz do Krakowa, a miejsce leżało też na skrzyżowaniu z traktem wiodącym do bogatego miasta Gemeru.

Spotykali się tu nie tylko majętni kupcy, lecz także władcy: kroniki odnotowują spotkania w Lewoczy królów z dynastii Jagiellonów z Polski, Litwy, Węgier i Czech.

By zwiedzić miasto, przekraczamy obronne mury i docieramy do rynku pełnego zabytkowych kamienic. Historyczna stolica Spiszu przyciągała wszak i ważnych, i majętnych, a każdy chciał mieć siedzibę będącą wizytówką stanu posiadania. Dzięki temu artyści mieli pełne ręce roboty, projektując kolejne arcydzieła, takie jak kamienica Turzonów, węgierskiego rodu szlacheckiego. Przepiękne renesansowe dekoracje ich domu przyciągają wzrok już z daleka śmiałym połączeniem kolorów żółtego i rdzawej ochry.

Niedaleko mieści się hotel Stella. Jego zabytkowy dziedziniec jest jednym z najpiękniejszych dzieł renesansu zdobionym filigranowymi krużgankami.

Na środku rynku stoi najważniejszy zabytek: kościół św. Jakuba Apostoła. To właśnie tu znajduje się najwyższy gotycki ołtarz świata, mierzący aż 18 m. Jest dziełem Mistrza Pawła z Lewoczy, średniowiecznego rzeźbiarza i malarza, który wyrzeźbił do niego figury o wysokości prawie 2,5 metra. Każda powstała z jednego kawałka lipowego drewna. Każda, mimo ogromnych rozmiarów, zachwyca harmonią. Podobnie jak cały ołtarz, który choć wypełnia całą ścianę prezbiterium, wydaje się ażurowy. Ale to nie koniec zaskoczeń podczas zwiedzania.

Kościół słynie z dwunastu gotyckich ołtarzy

Mamy więc dzieła znakomitego rzeźbiarza, kolegi Wita Stwosza, czyli Mistrza Pawła i jednocześnie wnętrze zachowane w stanie praktycznie niezmienionym od jego czasów. Na skrzydłach ołtarza są sceny apostolskie i dzieje Chrystusa, zaś na jednym z reliefów jako tło posłużyła Mariańska Hora będąca słowacką Jasną Górą.

By zobaczyć więcej dzieł tego artysty, wystarczy przejść na drugą stronę rynku, gdzie w niepozornej kamienicy nr 20 jest dom Mistrza Pawła z Lewoczy i muzeum jemu poświęcone. Znajdują się tam wierne kopie jego dzieł – dopiero z bliska da się w pełni docenić kunszt artysty.

To nie koniec ciekawych miejsc. Zaglądamy do renesansowego ratusza. Budowla pełna jest łuków i dekoracyjnych gzymsów. Z każdej strony wygląda inaczej. Z każdej robi wrażenie. Miasto od wieków było wielokulturowe. Na tym budowało swą pomyślność. W XIX wieku, w okresie budowania narodowej tożsamości Słowaków, tu właśnie narodziła się pieśń „Nad Tatrami się błyska”, która stała się hymnem Słowacji.

Koniecznie trzeba odwiedzić Zamek Spiski. Potężne ruiny wznoszą się na samotnym wzgórzu. Niegdyś była to strażnica graniczna. Z czasem we wnętrzu zamkowych murów powstał pałac. W jednej z jego komnat narodził się przyszły król Węgier. Budowla nie miała szczęścia. Po pożarze w 1780 roku nie został już odbudowany i popadł w ruinę. Dodajmy, nader malowniczą! Dzisiaj działa tu Muzeum Spiskie, a spacer pod górę wynagrodzą także piękne widoki i zdjęcia, jakie tu zrobimy.

Na koniec wycieczki wypada podjechać do dawnej siedziby biskupów Spiszu, Spiskiej Kapituły. Monumentalny kościół i kilka uliczek tworzą średniowieczne miasteczko, które zostało wpisane na listę UNESCO. Tym razem, zamiast wędrować z przewodnikiem w dłoni, najlepiej po prostu chłonąć atmosferę tego miejsca. Zdaniem wielu jest to najbardziej urokliwy zakątek Słowacji. I trudno się z tym twierdzeniem nie zgodzić!

Anna Olej-Kobus

Ile to kosztuje

Z Nowego Targu do Lewoczy jest 90 km, z Nowego Sącza – 105 km. Na przejazd potrzebna jest winieta, 10-dniowa kosztuje 55,50 zł, miesięczna 74 zł; Ceny są porównywalne z polskimi, obiad 3-5 euro; Noclegi: dwójka w hotelu od 150 zł, łóżko w pensjonacie od 40 zł za dobę.

Oficjalna strona dla turystów: www.slovakia.travel/pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Jedna z najdziwniejszych wysp świata leży na Atlantyku, około 180 kilometrów na wschód od kanadyjskiej Nowej Szkocji. Piaszczysta łacha o długości 42 kilometrów stawia czoła wzburzonym wodom,... więcej