​Hygge - przytulna Kopenhaga na jesień i zimę

Złota polska jesień słynie wprawdzie z niezwykłych barw, ale gdy zaczyna siąpić deszcz i mocno wiać, marzymy tylko o tym, aby schronić się gdzieś przed zimnem. Duńczycy doskonale radzą sobie z jesienną pogodą - a to dzięki hygge, atmosferze przytulności.

Zdjęcie

Słynna portowa dzielnica Kopenhagi - Nyhavn /123/RF PICSEL
Słynna portowa dzielnica Kopenhagi - Nyhavn
/123/RF PICSEL

"Hygge", czyli duńska specjalność

Kopenhaga jest wyjątkiem jeżeli chodzi o najlepszą porę do zwiedzania. Paryż, Rzym czy Madryt najwygodniej zwiedzać wiosną, kiedy robi się zielono i jest ciepło. Kopenhaga swój charakter w pełni prezentuje dopiero późną jesienią i zimą (z resztą jest to też czas, kiedy najłatwiej o tanie loty do Kopenhagi. Skandynawskie zimno, tajemnicze i mroczne ulice nabierają niezwykłego uroku. 

Hygge, mimo że samo słowo brzmi tajemniczo jak imię nordyckiego boga, to po prostu idea przytulności, którą Duńczycy opanowali do perfekcji. Samo pojęcie obejmuje nie tylko wystrój pomieszczeń, ale też tryb życia w nich - dobre, proste jedzenie, miłe towarzystwo i odprężenie. Aranżacje wnętrz mogą być przeróżne, ale najważniejszym elementem jest zawsze światło, które buduje wyjątkową atmosferę. Im bardziej naturalne (np. świece), tym lepiej.

Reklama

Urocza dzielnica portowa - Nyhavn

Nyhavn - jedno z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych miejsc w Kopenhadze, wygląda jak z pocztówki. Warto wybrać się do tej XVII-wiecznej dzielnicy zwłaszcza wieczorem i nocą, kiedy tętni życiem. Zachowała się tu znaczna część dawnej zabudowy o charakterze portowym, a wzdłuż kanału można dostrzec wiele drewnianych statków, które zacumowano tu na stałe. Tutaj właśnie swoje baśnie pisał Andersen.

W malowanych kamieniczkach działają kluby, puby, restauracje czy bary. Warto zaznać tu relaksu w klimacie hygge, kosztując regionalnych specjałów w tawernach. Tawerny przyciągają, ponieważ każdy - i miejscowi, i turyści - czuje się w nich domowo. Puby z tradycyjnym, drewnianym wystrojem, bary ukryte pod ziemią, przytulne kawiarnie serwujące gorącą czekoladę - oto przepis Duńczyków, jednego z najszczęśliwszych narodów na świecie, na ukrycie się przed kapryśną pogodą.

Mroczne miasto

Stolica Danii słynie z mrocznego klimatu, który dodatkowo rozpropagował serial "The Killing". Kopenhaga na ekranie przypomina czasem równie deszczowe Seattle czy Dublin. Co ciekawe, turystyka nie straciła na takim wizerunku, a nawet zyskała. Sceny tu kręcone powoli stają się kultowe, a liczni fani zwiedzają miejsca tworzące scenerię i główny plan serialu. 

Te nowe atrakcje turystyczne stają się powoli równie popularne i obowiązkowe jak kopenhaska syrenka, symbol miasta. W tym położonym nad kanałami mieście warto też wybrać się w rejs - zwiedzenie miasta z tej perspektywy ma niepowtarzalny urok! W czasie godzinnego kursu można zobaczyć najpiękniejsze zakątki oraz kopenhaskie zabytki.

To jednak nie wszystko - Skandynawia i wylegiwanie się na plaży brzmi jak pomyłka? Plaże są malownicze i zachęcają do relaksu, choć raczej w sezonie letnim. Mimo to jesienią i zimą też można spotkać tam spacerowiczów.

Z mroku wyłania się moc atrakcji

Zdjęcie

Pałac w Ogrodach Tivoli w Kopenhadze /123/RF PICSEL
Pałac w Ogrodach Tivoli w Kopenhadze
/123/RF PICSEL

Podróż z lotniska do centrum trwa mniej więcej kwadrans, a w samej stolicy czeka wiele atrakcji i świetna infrastruktura przygotowana pod turystów - m.in. hotele, lokale gastronomiczne, a wśród nich najsłynniejsza restauracja w mieście - Nomie. Każdego roku zdobywa tytuł najlepszej na świecie. W Kopenhadze na każdym kroku zachwyca estetyka, a różnych wnętrzach - ich aranżacja. Nie bez powodu mówimy o stylu duńskim czy skandynawskim...

Wśród atrakcji Kopenhagi czeka m.in. Christiansborg, dawna królewska rezydencja, obecnie siedziba duńskiego parlamentu na Wyspie Pałacowej, urocze i tętniące życiem kafejki Nyhavn, najpiękniejszego kanału w mieście, słynna Mała Syrenka, Muzeum Żydowskie. 

Zachwyca też stara, klimatyczna zabudowa i słynne Ogrody Tivoli - bajkowym parkiem inspirowali się m.in. Hans Christian Andersen i Walt Disney. Zimą zabawa w ogrodach Tivioli trwa w najlepsze, nawet po zmroku. Tysiące światełek, jarmarki bożonarodzeniowe i knajpki serwujące gorące napoje sprawiają, że każdy poczuje się bajkowo, poczuje, czym jest hygge. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

FRU.PL
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Roztoczańskie szumy - nasz nowy cud natury

    Odgłosy wody spadającej po kamiennych przełomach słychać na kilkaset metrów, dlatego te kaskadowe wodospady nazywane są szumami. Znajdują się w gminie Susiec na rzece Tanwi. więcej