​Gdzie skrzaty schowały garniec złota, czyli o skarbach Irlandii

Irlandia to dziwny kraj; z jednej strony bardzo melancholijny, cichy i spokojny, a z drugiej strony mamy imprezy z okazji Dnia Świętego Patryka, puby pękające w szwach i festiwale na światowym poziomie. Warto zweryfikować swoje skojarzenia z emigracją, przemysłem i biedą, poznając ten kraj w czasie podróży.

Zdjęcie

Klify w Irlandii /123/RF PICSEL
Klify w Irlandii
/123/RF PICSEL


Skarb pierwszy - atmosfera Dublina

Kiedy zamykasz oczy, widzisz zapewne dziewiętnastowieczną dzielnicę robotniczą - kiedy je otworzysz w Dublinie, zobaczysz naprawdę klimatyczny pub z dobrym piwem w porządnym kuflu, faktycznie stare kamienice, ale niewiele mają wspólnego już z nędzą, która wganiała przodków do Nowego Świata i zabieganych ludzi takich samych jak w każdej innej metropolii. 

Reklama

Dublin przechodzi przemiany, choć tak dalej jest 'lugly'. To miasto wydało takich twórców jak Oscar Wild, James Joyce, W.B. Yeats czy Samuel Beckett, tymi ulicami przechadzali się członkowie U2 i Sineada O'Connor, tu dorastał Colin Farrell i stąd pochodziła Grace Kelly. Jakkolwiek pewnie żadna z tych osób nie wniosła tyle do rozwoju miasta co Arthur Guinness, założyciel legendarnego browaru. 

W każdym razie - najważniejszy punkt programu to wizyta w irlandzkim pubie z miejscową muzyką i pogawędka z dublińczykami. Warto w tym celu udać się na przedmieścia, bo całkiem klimatyczna dzielnica Temple Bar w ostatnich latach bardzo się skomercjalizowała.  Zobacz ofertę tanich lotów do Dublina

Skarb drugi - Guinness&Jameson

Browar Guinnessa działa już 250 lat. Do zwiedzania udostępnia się replikę browaru i kilka wystaw, np. z reklamami. Na najwyższym piętrze znajduje się pub z interesującą  panoramą miasta. Tam zwykle kończy się zwiedzanie. Oprócz tego działa tam restauracja i sklep z piwnymi pamiątkami. 

Browar jest otwarty cały tydzień od 9:30 do 17 lub 19:30 w wakacje. Podobnie rzecz się ma z drugim obiektem Destylarnią Jamesona na Bow Street. Jameson to najpopularniejsza irlandzka whiskey. W trakcie zwiedzania poznaje się nie tylko historię tej konkretnej destylarni i jej założyciela, ale zyskuje się też wiedzę ogólną o tym trunku.

Skarb trzeci - najwyższe klify w Europie

Klify Moheru, bo o nich mowa, wznoszą się ponad 200 metrów nad poziom morza i wyglądają naprawdę spektakularnie. Teoretycznie najbardziej stromy brzeg ciągnie się tylko osiem kilometrów, ale będąc tam można zrozumieć, skąd się wzięła irlandzka melancholia. Klify można zobaczyć z góry lub podczas rejsu łodzią. W 1835 roku Cornelius O'Brien wybudował wieżę, która jest świetnym punktem widokowym, ale wcale nie trzeba się na nią wspinać by podziwiać krajobrazy.

W pobliżu klifu wybudowano centrum turystyczne, które przyciągnęło więcej zwiedzających i pobiera się niewysoką opłatę za wstęp i parking. Wydaje się jednak, że ten komercyjny chwyt nie zniechęca tych, którzy cenią autentyczne doznania. Z lokalnych ciekawostek warto zapamiętać, ze na klifach swoje gniazda zakładają urocze maskonury, urocze ptaki z kolorowymi dziobami.

Skarb czwarty - piękne Killarney

Choć Killarney jest miasteczkiem turystycznym, nie sposób odmówić mu uroku i autentyczności. Jego historia nie jest długa, bo miasto założono w połowie XVIII wieku, ale w okolicy jezior Killarney już w czasach celtyckich mieszkano i budowano. Do dziś zachował się zamek Ross z XV wieku, który wsławił się oporem stawianym w czasie podbojów Olivera Cromwella. 

I choć nie udało się obronić twierdzy, funkcjonuje w świadomości Irlandczyków jako wyjątkowe miejsce. W pobliżu znajdują się romantyczne ruiny opactwa Muckross Abbey. Atmosferę rodem z romansu grozy odnajdziemy w wiktoriańskim pałacu Muckross House. Niestety w środku znajduje się nie muzeum grozy, lecz folkloru. Możemy za to oglądać przepiękne angielskie ogrody i wodospad Troc.

Skarb piąty - Limeryki

Limerick, o średniej wielkości miasto musiało się pojawić na liście z dwóch powodów: poezji i Lough Gur Stone Circle. Limeryki to wierszowane anegdoty o tematyce różnej, często prowokacyjne lub absurdalne. Jako gatunek rozwinęły się wiktoriańskiej Anglii, gdzie stanowiły bastion oporu przeciw społecznym konwenansom.  Lough Gur Stone Circle to największy kamienny krąg w Europie. 

Ma około 45 metrów średnicy, a do jego budowy użyto ponad 100 głazów, a w czasie celtyckiego święta Samhain słońce pada dokładnie na największy głaz. Przy pobliskim jeziorze Lough Gur znajduje się kilka ważnych stanowisk archeologicznych i centrum turystyczne.

Skarb szósty - Wyspy Aran

Wyspy Aran są miejscem, gdzie dość dobrze zachował się folklor. Dzięki rozwojowi Galway wyspy nabrały znaczenia dla obronności regionu, ale mieszkańcy żyli raczej biednie i bez bogatych kontaktów z kupcami czy Anglikami. 

Na trzech Aranach znajdziemy skaliste, majestatyczne wybrzeża a także tradycyjne cmentarze, ruiny domostw, kościołów i zameczków. Zachował się część fortu Dun Aenghus na skraju klifu. Na wyspach mieszkano w starożytności. Pozostało wciąż wiele ruin klasztorów i kościołów z wczesnego średniowiecza.

Skarb siódmy - celtyckie Galway

Galway ma wiele angielskich akcentów w swojej historii. W pewnym momencie zakazano porozumiewania się publicznie językiem irlandzkim. Ale to właśnie mieszkańcy tego miasta upodobali sobie folklor i kultywują celtyckie tradycje. 

Obchodzą m.in. celtyckie święto wiosny połączone z chrześcijańskim kultem św. Brygidy. Wypada ono 1 lutego. Od kwietnia do listopada praktycznie nie ma tygodnia, żeby nie odbywał się jakiś festiwal. Gorąco polecamy Galway Americana Festival w maju i kultowy dziś Międzynarodowy Festiwal Ostryg. 

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

FRU.PL
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Gwarny i tłumny Bangkok zdaje się nigdy nie zasypiać. Pełen zabytków, biurowców i starych ruin, kusi egzotyką i obietnicą dobrej zabawy. To miasto albo się kocha, albo nienawidzi. więcej