Gdzie James Bond mówi dobranoc

Londyn jest jedynym miastem na świecie, w którym 3-krotnie odbyły się igrzyska olimpijskie, a podczas otwarcia ostatnich, 2 lata temu, głównymi bohaterami byli królowa i jej najsłynniejszy agent 007 w atrakcyjnej postaci Daniela Craiga.

Zdjęcie

Big Ben i Parlament to wizytówki Londynu /123/RF PICSEL
Big Ben i Parlament to wizytówki Londynu
/123/RF PICSEL

Nie ma takiego miasta Londyn, tak przynajmniej twierdzi klasyk Stanisław Bareja. Gdybyśmy jednak uparli się nie zgodzić z „Misiem”, czeka nas piękna przygoda. Stolica Wielkiej Brytanii ma nam do zaoferowania wiele atrakcji, poza kontem na hasło w banku oczywiście. I wcale nie musimy dolecieć tam LOT-em, bo do dyspozycji mamy całą masę linii lotniczych, a na bilet wydamy od 200 do 1000 złotych.

Od Klaudiusza do Elżbiety

Miasto pamięta czasy najazdu cesarza rzymskiego Klaudiusza w połowie I wieku naszej ery, a w wieku XI zaczęło pełnić funkcję nieformalnej stolicy kraju. I choć historię miało burzliwą, poprzez wojny: stuletnią, dwóch róż i dwie światowe, pożar oraz epidemię dżumy, która zdziesiątkowała mieszkańców, trwa do dziś, a ciągle ta sama królowa siedzi na tronie od ponad 50 lat.

Reklama

Londyn jest jedynym miastem na świecie, w którym 3-krotnie odbyły się igrzyska olimpijskie, a podczas otwarcia ostatnich, 2 lata temu, głównymi bohaterami byli królowa i jej najsłynniejszy agent 007 w atrakcyjnej postaci Daniela Craiga.

Losy Elżbiety II i jej rodziny przyciągają uwagę nie tylko mieszkańców Imperium, ale i fanów domu panującego z całego świata. Lipcowe narodziny księcia Jerzego, najmłodszego Windsora, stały się wydarzeniem na skalę międzynarodową.

Gaduły i inni

W 1835 roku do Londynu z Paryża przybyła niejaka Madame Tussaud, a w tobołku przywiozła… gipsowe odlewy głów arystokratów ściętych podczas rewolucji francuskiej.

Ta makabryczna kolekcja dała początek słynnemu Muzeum Figur Woskowych, którego najnowszym nabytkiem są wierne podobizny Angeliny Jolie i Brada Pitta. Innym z ciekawszych miejsc stolicy jest założony w XVI w. przez znanego skądinąd Henryka VIII Hyde Park.

Mieści się w nim zakątek zwany Speaker’s Corner, w którym można dać upust zacięciu krasomówczemu. Mówić można o wszystkim pod warunkiem nieobrażania królowej. W tym miejscu swego czasu przemawiali Karol Marks i Włodzimierz Lenin we własnych osobach.

Katarzyna Sobkowicz

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Telemax
Więcej na temat:

Zobacz również