Filmowe Maroko - bajeczny świat

Złociste piaski pustyni, majestatyczne góry Atlas i ponad 300 słonecznych dni w roku sprawiają, że ten afrykański kraj często gra w filmach. Raz jest starożytnym Egiptem, a innym razem Rzymem albo Tybetem. Tylko słynnej „Casablanki” tu nie kręcono.

Reklama

Maroko od Europy dzieli 14 km (poprzez Cieśninę Gibraltarską). Odległość tę można przebyć promem. Promy z Hiszpanii pływają przede wszystkim z miejscowości Tarifa i Algeciras do Ceuty (hiszpańska enklawa) bądź Tangeru. Płynie się (w zależności od promu) od 40 minut do 1,5 godz. Bilet w jedną stronę kosztuje od 40 euro.

Do Maroka można się dostać samolotem praktycznie z każdego kraju w Europie. Między Marokiem a Polską nie ma bezpośrednich lotów. Najbliższe połączenie jest z Berlina.

Po Maroku można łatwo podróżować samolotem. Kraj ma 25 lotnisk. Walutą w Maroku jest dirham (skrót Dh bądź MAD). Według kursu NBP z 29.12.2014 r. 1 Dh to 39 gr, a 1 złoty to 2,56 Dh.

Bilet do muzeum kina w Warzazacie kosztuje 50 Dh (ok. 20 zł). Muzeum zwiedza się z przewodnikiem.

Te miejsca zna każdy miłośnik kina. W marokańskim Warzazacie (fr. Ouarzazate), w trzech wytwórniach, zagraniczni producenci kręcą rocznie 20-30 filmów.

Kleopatra i Asterix

Pierwszym, który odkrył to miejsce dla filmu, był David Lean. Na początku lat 60. ubiegłego wieku nakręcił tu „Lawrence’a z Arabii”. I poszło....

Afrykański krajobraz pełen kolorów grał Himalaje, azjatyckie pustynie, egipskie wioski. Niektóre ze zbudowanych dekoracji pozostawiono i tak np. w Afryce można oglądać fasadę buddyjskiego klasztoru (z filmu „Kundun”). Osadę Ajt Bin Haddu rozsławił „Gladiator”. To tutaj generał Maximus, czyli Russell Crowe, stoczył walkę w specjalnie zbudowanym na potrzeby filmu koloseum.

Marokański krajobraz można zobaczyć np. w „Aleksandrze Wielkim” (jako pole bitwy pod Gaugamelą w Persji), a także m.in. w „Asteriksie i Obeliksie”, „Gwiezdnych wojnach”, „Królestwie niebieskim”, „Helikopterze w ogniu”, „Kleopatrze”, „Jezusie z Nazaretu”, a ostatnio w „Grze o tron”. Odnajdziemy go też w 15. filmie o Bondzie – „W obliczu śmierci” z Timothym Daltonem.

Największe miasto Maroka, Casablankę, rozsławił amerykański melodramat z 1942 r. I choć próżno szukać śladów bohaterów (film w całości powstawał w USA), to w stworzonym później klubie „Rick’s Café Americain” można napić się kawy.

Kolory Afryki

Nawet jeżeli nie lubisz kina, Maroko Cię nie rozczaruje. Najstarsze miasto cesarstwa – Fez, ma ponad 9 tys. krętych uliczek kuszących zapachami i egzotyką.

Z kolei czerwony Marrakesz szczyci się meczetem Kutubijja, a biała Casablanka trzecim co do wielkości obiektem sakralnym świata – meczetem Hassana II, stojącym nad wodami Atlantyku.

JOG

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Tele Tydzień
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Posiadająca diamenty, złoto i ropę Angola nie zabiega o reklamę. Aż dziw, że nie ma w tym kraju turystów. A przecież miejsc wartych zobaczenia w tym zakątku Afryki nie brakuje. więcej