Czechy. W krainie baśniowych zamków

Postanowiliśmy zwiedzić region rzadko odwiedzany przez Polaków: południowe Czechy. I tak po kilkunastu godzinach jazdy znaleźliśmy się...

Zdjęcie

Zamek Hluboká w Czechach /123/RF PICSEL
Zamek Hluboká w Czechach
/123/RF PICSEL

Ceský Krumlov


To miasteczko leżące nad Wełtawą, tylko najbardziej na południu, zostawiliśmy sobie na koniec. Z podziwem patrzyliśmy  na dominujący nad okolicą zamek. Gdy go zbudowano, czyli w XIII w., musiał dobrze spełniać swoje zadanie: bronił przeprawy przez bród. - Większe od niego są tylko praskie Hradczany - wyczytał mąż.  

Zamek wznosi się na czymś,  co mnie skojarzyło się ze skalistą grzędą. Najstarszą jego częścią jest Hradek z gotycko-renesansową wieżą. Tu z galerii mogliśmy wyraźnie zobaczyć zamki: dolny i wysoki oraz zrobić efektowne zdjęcia. Mnie jednak najbardziej zapadły w pamięć dwa ozdobione malowidłami dziedzińce.

Reklama

Cervená Lhota


Wracając z Hluboki do bazy, nie mogliśmy pominąć najbardziej romantycznego czeskiego zamku o nazwie Červená Lhota. Stoi on na malutkiej wysepce wśród lasu, daleko od głównych dróg. – Tu można było odeprzeć każdy atak – zauważyłam, idąc kamiennym mostem do bramy. – Albo bronić się przez długie miesiące.

– Prędzej czy później załodze skończyłyby się zapasy jedzenia – mój mąż jak zawsze był realistą. – Wtedy musieliby się poddać. – Ten zamek również przebudowano w stylu renesansowym w XVI w. – zrewanżowałam się wiadomością.

– A w XVII w. pomalowano go na czerwono, bo przedtem był biały. Współcześnie przekształcono go w muzeum wnętrz. Prześledziliśmy zatem, jak zmieniała się sztuka użytkowa: meble, tkaniny, elementy dekoracyjne w ciągu kilkuset lat.

Jindrichuv Hradec

Zdecydowaliśmy się z tego miasta uczynić bazę wypadową, bo tu udało nam się znaleźć pokój w dobrej cenie. Od razu zauważyliśmy, jak ogromny jest tutejszy zamek. – Jego dziedziniec przypomina mi Wawel – powiedziałam do męża na początku zwiedzania.

Ale na tym podobieństwa się skończyły. Przewodniczka wyjaśniła, że gotycki zamek w XVI w. przebudowano w stylu renesansowym. Z zainteresowniem obejrzeliśmy wnętrza z tamtej epoki: sypialnię, jadalnię oraz kuchnię. Niestety, nie spotkaliśmy Białej Damy, która podobno tam straszy.

Orlík

 

Przedostatniego dnia pobytu skierowaliśmy się na północ.  - Czy wiesz, że ten zamek  postawiono na wysokiej skale? - zaskoczył mnie pytaniem mąż. - Około 50 lat temu utworzono  tu zaporowe Jezioro Orlickie - wyjaśnił. - I poziom wody podniósł się wówczas tak, że fale  Wełtawy niemal obmywają  ściany budynku... 

Skrzydło frontowe Orlika  zachowało surowość średniowiecznej twierdzy. Zdobią je trzy baszty. Przez kamienną bramę weszliśmy na niezbyt rozległy arkadowy dziedziniec. Podczas zwiedzania muzeum ja  zachwyciłam się wystrojem empirowego salonu, mężowi spodobały się  bardzo bogate zbiory broni.

Hluboká


Ominęliśmy České Budějovice, żeby mieć dużo czasu na obejrzenie leżącego nieopodal niezwykłego zamku Hluboká. – To książę Jan Adolf II Schwarzenberg zlecił w połowie XIX w. przebudowę w stylu gotyku romantycznego – objaśnił mąż. – I nie żałował grosza – westchnęłam.

Przepych wnętrz zrobił na nas ogromne wrażenie. W pamięci długo wirowały nam misternie rzeźbione boazerie i stropy, kunsztowne meble, arrasy, obrazy, witraże...

Najwygodniej zwiedzać ten region samochodem. Wiosną tydzień w pensjonacie w pokoju 2-os. kosztuje ok. 1000 zł.

Program warto planować, korzystając z internetu. Każdy zamek ma swoją stronę z niezbędnymi informacjami.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Nie ma znaczenia, czy przyjedziemy do Ortisei, Canazei, Corvary czy Arabby. W Dolomitach u stóp Gruppo del Sella przez cały tydzień można nie zdejmować nart i codziennie jeździć na innych stokach. więcej