Co warto zobaczyć w Turcji

Ten kraj jest niczym orientalny dywan pełen barw i wzorów. Fascynującą mozaikę znajdziemy nad wybrzeżem, gdzie czeka nas spotkanie z przeszłością i wspaniałymi zabytkami. Kiedy jechać? Najlepiej poza sezonem!

Reklama

Tutaj lato zaczyna się już w kwietniu i trwa znacznie dłużej: nawet w październiku termometr może pokazać do 30°C, a ciepłe morze zachęca do kąpieli. Właśnie teraz jest najlepszy czas, by odkrywać uroki Turcji bez zgiełku tłumów.

Podglądanie przeszłości

Do Kas warto wyruszyć śladami pobliskiego zatopionego miasta Kekova. Wystarczy wykupić całodzienną wycieczkę łodzią, by odnaleźć niezwykłe miejsca. Obejrzymy domy, które blisko 2 tysiące lat temu trzęsienie ziemi strąciło w otchłań wód. Na tyle płytko jednak, by zobaczyć jak niegdyś mieszkano.

Kamienne portale wiodące donikąd sprawiają niezwykłe wrażenie. Większość terenu wokół wyspy jest niedostępna do nurkowania i pływania: po części – by chronić podwodny świat, a po części dlatego, że ruch łodzi jest tu tak duży, że łatwo byłoby o wypadek.

Przewodnik pokazuje nam krzyż na kawałku ściany, dawną cysternę, schody ginące w morzu... Wprawdzie na wyspę Kekova nie da się zejść (jest chroniona jako stanowisko archeologiczne), ale już na położoną naprzeciwko Kaleköy jak najbardziej!

Licja, piraci, urokliwe zatoczki

Dawna Simena w bizantyjskich czasach stanowiła ważny punkt obrony przed piratami, stąd nad wioską góruje ogromne zamczysko wzniesione przez joannitów. W sezonie co dzień wioskę atakują turyści, ale przed takim podbojem nikt się nie broni. Z murów widać jachty rzucające cumy w porcie oraz wspaniałe sarkofagi. Wyglądają niczym małe domki zakończone spiczastym dachem. To pozostałości po królestwie Licji. Charakterystyczne grobowce są wizytówką Szlaku Licyjskiego biegnącego przez te ziemie. W Olympos (położonym na wschód od Kas) odnajdujemy zupełnie inny klimat. Choć to nie grecki Olimp, odpoczywa się tu bosko! Urocza plaża leży w zatoce, gdzie czekają nas ruiny dawnego miasta Olympos. Przy czym słowo „dawnego” należy brać jak najbardziej dosłownie, bo jego początki sięgają około 100 roku p.n.e. Należące do Ligi Licyjskiej, było jednym z ważniejszych w regionie. Zaszczycił je nawet swą obecnością cesarz Hadrian (stąd przez jakiś czas przemianowano je na Hadrianopolis), ale już od III w. zaczęło podupadać. Pozostały ruiny, które w otoczeniu gór, lasów i morza wyglądają niczym scenografia przygód Indiany Jonesa. Po drodze mijamy sad pomarańczy. Są zielone. Dojrzeją w grudniu, w sam raz na święta, na razie ich smak bliższy jest cytrynie. Olympos to raj dla miłośników adrenaliny: nurkowanie, wspinaczka, pływanie kajakami po morzu i rafting. Dodatkową atrakcją tego miejsca są... domki na drzewach! Wprawdzie nie ma w nich nic poza łóżkiem (i pniem sosny w środku), ale nocleg tu jest niezapomnianą przygodą.

Zabawa w Kusadasi, spotkanie z antykiem w Efezie i Milecie

Jeśli jednak zatęsknimy za światowym życiem najlepiej wyruszyć do Kusadasi. Na tętniącej życiem promenadzie, między kramami z pamiątkami i restauracjami kuszącymi pysznymi daniami odnajdziemy Turcję barwną i rozbawioną. Miejscowe plaże – w sezonie tak zatłoczone – teraz są prawie puste. Ale za to jakie romantyczne! Bardzo popularna wśród turystów Ladies Beach kusi szmaragdowymi wodami, Palm Beach znajduje się w... centrum miasta, zaś Green Beach (zwłaszcza w weekendy) jest pełna tureckich rodzin. Przypływające do Kusadasi wielkie statki pasażerskie cumują tylko na jeden dzień. W sam raz, by pasażerowie zdążyli zobaczyć słynny antyczny Efez. Za to do pobliskiego Claros trafia już mało kto, dzięki temu w malowniczo położonych ruinach możemy się poczuć niczym prawdziwi odkrywcy. Spragnieni zabawy? Pora ruszyć do Adaland (to jeden z największych wodnych parków w Europie!) lub do Aqua Fantasy, czyli wodnego raju w scenerii baśni z 1001 nocy. Wieczorem czeka nas trudny dylemat: spędzić wieczór na plaży, patrząc na romantyczny zachód słońca, czy może raczej zasiąść nad smakowitą pide, turecką pizzą? Jedno jest pewne: podczas jednego wyjazdu wszystkiego zobaczyć się nie da. Dlatego zamiast gnać przed siebie, lepiej po prostu cieszyć się urodą miejsca, jakie dane nam odwiedzić. A w przyszłości znowu do Turcji powrócić.

Anna Olej-Kobus

Strona dla planujących wakacje w Turcji: /www.turcja.org.pl/

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Jedna z najdziwniejszych wysp świata leży na Atlantyku, około 180 kilometrów na wschód od kanadyjskiej Nowej Szkocji. Piaszczysta łacha o długości 42 kilometrów stawia czoła wzburzonym wodom,... więcej