Azory - na spotkanie z wielorybem!

Dziewięć kropek na mapie. Dziewięć zielonych wysp otoczonych oceanem. Wygasłe wulkany, szmaragdowe jeziora, gorące lecznicze źródła. Zapach hortensji i najlepsze na świecie ananasy. Plus podglądanie wielorybów i delfinów. Dlatego warto wiosną odkryć Azory – perłę Portugalii.

Jak dostać się do raju? Najlepiej samolotem. Po trzech godzinach lotu z Lizbony, trochę ponad 1400 km od wybrzeży kontynentu, z Atlantyku wyłaniają się szczyty malowniczych wzgórz. Santa Maria jest niewielka, ma łagodny klimat i piaszczyste plaże.

Terceira chwali się zabytkową stolicą Angra do Heroismo, cicha Graciosa urzeka sielskim pejzażem, a São Jorge słynie z doskonałych serów.

Reklama

Nieco na uboczu leżą ukwiecona Flores i maleńka Corvo. Ale naszym celem są trzy wyspy uznawane za wizytówkę archipelagu: największa São Miguel, ulubiona przez żeglarzy Faial oraz Pico, nad którą króluje najwyższa góra Portugalii.

Zapach hortensji

Z Ponta Delgada, stolicy São Miguel, jedziemy na wschód wyspy. Wzdłuż szosy rosną szpalery kwiatów, których zapach uderza do głowy.

Co parę kilometrów – miasteczko albo kameralna przystań. Mijamy białe kościoły o fasadach ozdobionych czarnym bazaltem oraz przesiadujących na progach domów ludzi. Słychać krzyk mew i terkotanie kutrów – to rybacy wracają z połowu.

Nie ma tu wielkich hoteli, obleganych kurortów, głośnego nocnego szaleństwa. Są za to strome klify i szczyty skryte na ogół w chmurach, lasy przetykane tropikalną roślinnością oraz szmaragdowe stawy w kra- terach wygasłych już wulkanów.

Najpiękniejszym z nich jest Lagoa das Sete Cidades – dwa połączone jeziora, jedno o błękitnej, a drugie o zielonej wodzie. Romantyczna legenda głosi, że powstały one z łez rozdzielonych kochanków – pasterza i księżniczki.

Latem kwitną wszędzie hortensje: białe, różowe i fioletowe. Są symbolem archipelagu, choć mało kto wie, że to złośliwe chwasty, przywleczone niegdyś zza mórz i skutecznie zagłuszające lokalną roślinność.

Deser z ananasa

Klimat i styl życia na Azorach sprawiają, że każdy zabiegany europejski mieszczuch odpoczywa tu pełną piersią. Ciszę przerywa tylko świergot ptaków i szum morza. Kojąco działa też widok na malownicze zielone góry i wulkaniczne stoki.

Do wszystkich ciekawych miejsc można dojechać autobusami, ale najlepiej wynająć samochód (ceny są niewysokie, a ruch mały, poradzi tu sobie nawet wakacyjny kierowca).

Nasz pierwszy przystanek – ananasowa plantacja w Fajã de Baixo. Kto nie jadł ananasów z Azorów, ten nie jadł ich nigdy. Są bajecznie słodkie, zwłaszcza te, które dojrzewają między majem a sierpniem. Na miejscu można kupić świeże owoce, dżem oraz ananasowy likier.

Przystanek drugi – Chá Gorreana, jedyna w Europie plantacja herbaty. I wreszcie Furnas, uzdrowisko znane nawet poza Portugalią. Odwiedzamy stary park z ogrodem botanicznym oraz siarkowym stawem – woda jest ciepła i brunatna, ale ma lecznicze właściwości. Bulgoczące jeziorka i ostry zapach siarki przypominają, że chociaż azorskie wulkany porasta trawa, to jednak pod ziemią licho nie śpi.

W gorącym źródle miejscowi gotują obiad. Kolbę kukurydzy na przystawkę zanurzają we wrzącym jeziorku, a główne danie – cozido, czyli kociołek z kilkoma gatunkami mięsa i warzyw, zasypują na kilka godzin w gorącej ziemi. Naprawdę warto spróbować!

Na żeglarskim szlaku

Faial to ulubiony przystanek żeglarzy przemierzających Atlantyk. Marina w Horcie, stolicy wyspy, jest zawsze pełna jachtów. Tu morskie wilki uzupełniają zapasy, kompletują załogi i wymieniają opowieści – najchętniej nad szklaneczką dżinu w kultowym barze Peter’s Cafe Sport.

Przed dalszym rejsem, jak każe zwyczaj, zostawiają na falochronach malowane wizerunki jachtów. Odwiedzamy jeszcze rybacką osadę Capelinhos, którą podczas ostatniej erupcji wulkanu w 1958 roku przykryły popioły.

W drodze do Horty zatrzymujemy się w kąpielisku Varadouro. Co to za ulga zanurzyć stopy w naturalnych basenach!

Z portu roztacza się widok na sąsiednią wyspę Pico i górujący nad nią wulkan. Wspinaczka na liczący 2351 m n.p.m. szczyt zajmuje prawie cały dzień i daje zdrowo w kość, ale takiej panoramy nie da się zapomnieć.

Po powrocie zmęczeni piechurzy mogą w jednej z licznych kafejek pokrzepić się stekiem z miecznika albo pysznymi owocami morza i serami, z których słynie zwłaszcza São Jorge. Obowiązkowo też trzeba spróbować lokalnego „zielonego” wina (nie chodzi o jego barwę, ale o młody wiek lekkiego w smaku trunku.

Atrakcją urlopu na Azorach jest polowanie na wieloryby. Bez obaw, bezkrwawe! O świcie wypływamy z Horty w stronę Pico. Gdy mgła opada, na wodzie robi się gęsto od grzbietów delfinów. Śmigają, chyba puszczają do nas oko i... już ich nie ma.

Nasz opiekun Pedro wyłącza silnik. Wokół nas zaczyna krążyć trzymetrowy rekin młot. „Jest niegroźny – uspokaja przewodnik – ale rąk do wody nie wkładajcie”.

Ani myślimy! Nagle, kilkadziesiąt metrów dalej, wyłania się ogromne cielsko. „Jest!”. Widzimy strzelającą w niebo fontannę, a zaraz potem rozłożysty ogon. Wieloryb nurkuje. Wszystko trwa sekundy, ale cieszymy się jak dzieci. To niezapomniane emocje...


Prezenty

Świetne sery, np. jak ten z figami, można znaleźć na wyspie São Jorge.

Pico z kolei słynie z „zielonego”, czyli młodego wina. Na São Miguel warto kupić wyjątkową herbatę, jedyną uprawianą w Europie na plantacji Chá Gorreana.

Wśród pamiątek nie można przeoczyć też miejscowego rękodzieła – pięknych koronek i ceramiki.

Informacje praktyczne

■ Lot: z Warszawy do Lizbony liniami TAP, www.flytap.com (od 880 zł). Stamtąd do Ponta Delgada na São Miguel (500 zł) lub do Horty na Faial (200 zł w promocji).

■ Gdzie spać: apartamenty, domki lub kwatery prywatne w cenach od 120 zł za pokój (www.azores.com).

■ Transport: przeloty między wyspami, ok. 310 zł, oferują azorskie linie Sata. Są też połączenia promowe (z São Miguel na Faial za 400 zł). Wynajęcie samochodu od 145 zł za dzień.

■ Wspinaczka na Pico: wejście na wulkan z przewodnikiem od 150 zł/os.; możliwość przenocowania na górze w namiocie, by oglądać wschód słońca (gratis).

■ Spotkania z wielorybem: organizuje je np. agencja Espaço Talassa (dba o dobro zwierząt); www.espacotalassa.com. Cena trzygodzinnej wycieczki to ok. 160 zł/os.

Tekst: Joanna Tyczyńska

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj świat

Olivia
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Jedna z najdziwniejszych wysp świata leży na Atlantyku, około 180 kilometrów na wschód od kanadyjskiej Nowej Szkocji. Piaszczysta łacha o długości 42 kilometrów stawia czoła wzburzonym wodom,... więcej