Warszawska katedra św. Jana - świadek historii

Niewiele jest takich miejsc w Polsce, które były nie tylko świadkami, ale uczestnikami tylu najważniejszych wydarzeń w dziejach Polski. Z ambony kościoła pod wezwaniem św. Jana kazania głosił ksiądz Piotr Skarga. Tutaj w 1791 roku zaprzysiężono Konstytucję 3-go maja. 15 października 1861 r., w 44. rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki, carskie wojsko wkroczyło do środka i siłą rozpędziło modlących się.

Zdjęcie

Wnętrze katedry św. Jana w Warszawie /123/RF PICSEL
Wnętrze katedry św. Jana w Warszawie
/123/RF PICSEL

Odwiedzając dzisiaj pięknie odnowioną katedrę, naprawdę trudno uwierzyć, że 70 lat temu były tu tylko ruiny i zgliszcza. Odbudowa po wojennych zniszczeniach trwała osiem lat. Uroczysta konsekracja odbyła się w czerwcu 1960 r., a dokonał jej prymas Stefan Wyszyński. Po śmierci spoczął tu na zawsze. Mauzoleum Prymasa Tysiąclecia mieści się w lewej nawie kościoła.

Ten duchowy przywódca narodu w czasach komunistycznego ucisku nie jest jedynym zasłużonym Polakiem, którego szczątki spoczęły w katedrze.

Reklama

Jest tu pochowany ostatni król Stanisław August Poniatowski, przedwojenni prezydenci: Gabriel Narutowicz i Ignacy Mościcki oraz człowiek, bez którego trudno wyobrazić sobie odrodzoną po 123 latach niewoli Rzeczpospolitą – Ignacy Jan Paderewski. Także ten, którego książki pokrzepiały serca Polaków w niewoli, Henryk Sienkiewicz.

Katedra była świadkiem czterech koronacji i czterech królewskich ślubów, w tym dwukrotnie Władysława IV. Tutaj ślubowała sobie najpiękniejsza chyba słynna para w historii Polski: Jan III Sobieski i Marysieńka, Maria Kazimiera d’Arquien.

Dzisiejszy wygląd katedry, nawiązujący do starej gotyckiej formy, zawdzięczamy profesorowi Janowi Zachwatowiczowi. To on dokonał rekonstrukcji na zlecenie prymasa Augusta Hlonda po wojennych zniszczeniach. Warszawska katedra podzieliła los Starówki w czasie Powstania 1944 roku. Niewiele udało się wówczas uratować (wyjątkiem jest krucyfiks z kaplicy Baryczków).

Świątynia, na terenie której toczyły się walki, została zniszczona w ponad 90 proc... Odbudowana wygląda lepiej niż przed 1939 r. Gdyby tak jeszcze dach kryła dachówka, jak chciał profesor Zachwatowicz, a nie blacha...

Dziś, po zakończonej właśnie renowacji, bazylika archikatedralna pw. św. Jana Chrzciciela, znów zachwyca. Boże Narodzenie to doskonała okazja, by przekonać się o tym na własne oczy.

MR

www.katedra.mkw.pl http://otowarszawa.pl


Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Są miejsca, gdzie klimat sprzyja osobom ze schorzeniami kardiologicznymi. Odwiedzamy uzdrowiska, w których można podreperwać zdrowie, zregenerować siły i się odstresować. więcej