Szlakiem cerkwi w Bieszczadach

Przed wojną było na tych terenach ok. 180 cerkwi. Do dziś przetrwało ok. 50, m.in. ta pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Bystrem (z pocz. XX w.). Obecnie jest to świątynia rzymskokatolicka.

Reklama

Dziki Wschód – tak nazywano te piękne góry na pograniczu Polski i Ukrainy. Do dziś otacza je romantyczna aura. To skutek m.in. burzliwej historii tych terenów. Ich rodowitych mieszkańców wysiedlono, a na ich miejsce przyjeżdżali ludzie z innych stron Polski, którzy czuli się tu trochę jak pionierzy kolonizujący Nowy Świat.

Warto poświęcić weekend na wędrówkę po śladach pierwotnych mieszkańców. Ich stare domy i urokliwe świątynie jeszcze gdzieniegdzie przetrwały.

Najwięcej ślicznych drewnianych cerkiewek znajduje się między Ustrzykami Górnymi a Dolnymi i w okolicy tej trasy – objazd autem zajmie wam pewnie jeden dzień. Zatrzymajcie się w Bystrem, Hoszowie, Czarnej, Rabem, Równicy i Chmielu, gdzie kręcono film pt. „Pan Wołodyjowski”.

Co dalej? Cóż, możecie się przekonać, jak nieprawdopodobne wrażenie robią Bieszczady z lotu ptaka. Wystarczy pojechać na lotnisko w Weremieniu i wystartować szybowcem z jednym ze znakomitych lotników. Emocji starczy na cały dzień!

Następnego można powczasować nad Zalewem Solińskim, np. wypożyczyć tam kajak i poszukać spokoju pośród zielonych wzgórz wokół Soliny.

Dla tych, co nie próbowali zmierzyć się z quadem, jest w Myczkowie tor terenowy. A po południu relaks w ośrodku Caritasu w Myczkowcach. Jest tu minizoo dla dzieciaków i park miniatur z modelami cerkwi z terenów ukraińskich, słowackich i polskich. Bardziej może im się spodobać tylko przejażdżka legendarną bieszczadzką ciuchcią np. z Majdanu do Przysłupa (bilety po 14 i 11 zł).

I wreszcie: w górach trzeba się wybrać na pieszą wędrówkę. Na przykład szlakiem zielonym Lesko-Myczków. Zobaczycie synagogę, skałę Leski Kamień, skarpę nad Sanem i Grodzisko. Wytrawni turyści mogą iść dalej do Wołkowyi, oglądając po drodze panoramy Jeziora Solińskiego.

Przydatne informacje

Gdzie spać? Agroturystyka Stokrotka – Łobozew Górny 11, od 30 zł/os. za nocleg. Podołynia w Dwerniku, od 35 zł/os. za nocleg. Zagroda Magija w Orelcu, 95 zł/os. za nocleg ze śniadaniem i obiadokolacją, dzieci do 10 l. – 65 zł, dzieci do lat 3 – bezpłatnie.

W tej cenie są rozmaite zajęcia proponowane przez właścicieli: warsztat garncarski czy bibułkarski, ruska bania z kąpielą w potoku czy wieczór „o Bieszczadach przy nalewkach”.

Gdzie jeść? W Chacie Wędrowca w Wetlinie – kusi jagnięcina i pieczony pstrąg, a w Piwniczce w Ustrzykach Dolnych – micha pierogów opiekanych z sosem czosnkowym.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Naj
Więcej na temat:

Zobacz również