Święty Krzyż w Górach Świętokrzyskich

Reklama

Święty Krzyż, wyjątkowe miejsce w sercu Gór Świętokrzyskich, którym zresztą dał nazwę. Tu, na Łysej Górze, swoje miejsce kultu mieli już poganie, tutaj w początkach polskiego chrześcijaństwa osiedlili się benedyktyni.

Być może przybyli tutaj aż z najstarszego klasztoru, założonego przez samego św. Benedykta z Nursji, z Monte Cassino. Przez 800 lat (taka jest oficjalna wersja, choć być może 100 lat krócej) w zgodzie ze swoją regułą Ora et labora (Módl się i pracuj) uczyli okolicznych mieszkańców jak dobrze gospodarować i jak być bliżej Boga.

Z historią powstania klasztoru wiąże się legenda. Otóż w XI w. do Polski, do grobu św. Wojciecha przyjechał król Węgier Stefan I. Towarzyszył mu syn Emeryk (Imre). Wybrali się na polowanie w Puszczy Jodłowej. Podczas łowów doszło do nieszczęścia.

Emeryk zginął (upamiętnia go popiersie na dziedzińcu przed kościołem). A jego ojciec miał widzenie, by udał się na Łysą Górę i ofiarował zakonnikom relikwię Krzyża Świętego. Benedyktyni żyli na Łysej Górze do XIX wieku. Wówczas zakon został przez zaborców zlikwidowany, a w klasztorze urządzono więzienie.

Przetrzymywano tu najniebezpieczniejszych przestępców. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku nic się nie zmieniło. Więzienie, uważane za najcięższe w kraju, funkcjonowało nadal. Najsłynniejszym osadzonym był Ukrainiec Stepan Bandera. Ten sam, który w czasie wojny odpowiedzialny był za ludobójstwo wobec Polaków na Wołyniu i w Małopolsce. Ten, któremu teraz Ukraina stawia pomniki...

Zakonnicy wrócili do Świętego Krzyża jeszcze przed wojną, ale nie benedyktyni, tylko oblaci Maryi Niepokalanej. Klasztor odbudowali dopiero po zakończeniu wojny. Dzisiaj znów, jak przez wieki, do relikwii Prawdziwego Krzyża pielgrzymują tysiące wiernych. Dziękują za wstawiennictwo, proszą o łaski...

MR

Jak tam dojechać?

Wjazd samochodem od Szklanej Huty na Święty Krzyż jest możliwy tylko w niedzielę i dni uroczystości, jedynie na Mszę Świętą o godz. 8.00, 9.30, 11.30; pobyt dozwolony tylko do godziny 14.00.

W pozostałych przypadkach samochód należy zostawić na płatnym parkingu w Szklanej Hucie. Spacer do klasztoru asfaltową drogą zajmuje 30-45 minut. Można wjechać bryczką lub kolejką (5 zł bilet normalny i 3 zł – ulgowy.

Zjazd kolejką w tej samej cenie 3 zł dla wszystkich. Jeśli dojeżdżamy od Nowej Słupi, musimy zostawić samochód na płatnym parkingu i wędrować do klasztoru szlakiem niebieskim.

Dla wiernych udających się na modlitwę i pątników wejście jest bezpłatne, dla turystów – 6 i 3 zł. Wejście od tej strony jest trudniejsze, bardziej męczące i trwa 45-60 minut. Po drodze są stacje Drogi Krzyżowej. Pierwsza znajduje się przy kościele w Nowej Słupi.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Dobry Tydzień

Zobacz również