Skocz do Malborka na dania nie z tej epoki

Co jest pociągającego w kuchni średniowiecznej? Choćby niezwykłe zapachy - opowiada Bogdan Gałązka, szef kuchni w restauracji Gothic w Malborku.

Reklama

Kuchnia Wielkiego Mistrza Krzyżackiego na zamku w Malborku pachniała szafranem, pieprzem, ziołami, anyżem, miodem, mlekiem migdałowym... My szukamy w nich inspiracji. Teraz używając podobnych do ówczesnych ingrediencji, staramy się przenosić gości w czasy wielkości zamku w Malborku.

Do jakich produktów warto wrócić? Na przykład do mleka migdałowego. Zapomnieliśmy o dzikich ziołach, o brukwi, rzepie. Nie zbieramy już młodej pokrzywy, nie karmelizujemy płatków fiołków do dekoracji.

Tamta kuchnia była ciekawsza. Produkty, które kupujemy dzisiaj bez namysłu i po niskich cenach, jak pieprz czy sól, były drogie i ekskluzywne, symbolizowały wielkość i bogactwo domu. Ryż był trzymany w skarbcu. Pieprzem obdarowywano jak perłami.

W sklepie przy zamkowej restauracji można kupić przygotowane według dawnych receptur cukierki czy nalewki. Receptur pilnie strzeżemy. Powiem tylko, że oparłem się na przepisach z przełomu XIV i XV w.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Olivia
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Nad nasze morze jedźmy nie tylko na wakacyjny wypoczynek. Zimą Wybrzeże też ma swój urok, a nawet krótki wypad zawsze wyjdzie nam na zdrowie! więcej