Najpiękniejsze polskie szopki

Większość z nich to prawdziwe unikaty – podobne trudno jest znaleźć w całej Europie. Sprawdź, gdzie warto pojechać, żeby zobaczyć je z bliska.

Zdjęcie

Szopka w Wambierzycach/fot. P. Graf /Reporter
Szopka w Wambierzycach/fot. P. Graf
/Reporter


Tradycja robienia szopek jest bardzo stara. Przywędrowała do nas kilkaset lat temu z Włoch, wraz z zakonem Franciszkanów. Podobno autorem pierwszej na świecie szopki był sam św. Franciszek z Asyżu!

Zwyczaj ustawiania w kościołach żłóbka i figur Świętej Rodziny szybko się w Polsce przyjął i i stał się częścią naszej świątecznej tradycji. Przez kolejne dziesięciolecia wygląd kościelnych szopek bardzo się zmieniał.

Reklama

Początkowo stajenki przedstawiały tylko Świętą Rodzinę. Stopniowo jednak były coraz bardziej rozbudowywane i urozmaicane.

Pojawiały się w nich nowe postacie, zwierzęta i przeróżne dekoracje. Około XVIII w. szopki zaczęły przybierać formę przedstawień kukiełkowych, często zawierających elementy humorystyczne i świeckie. Zaniepokoiło to władze kościoła, które zakazały tworzenia żartobliwych jasełek i nakazały przywrócić Bożemu Narodzeniu należytą powagę.

Zakaz ten nie powstrzymał jednak twórczej wyobraźni zakonników i wiernych, którzy coraz częściej też zaczęli się włączać w tworzenie szopek. Powstawały najróżniejsze stajenki – skromne i bogato zdobione, miniaturowe lub z postaciami naturalnej wielkości.

Tradycja ta przetrwała do dziś. W okresie Bożego Narodzenia stajenki betlejemskie pojawiają w każdym kościele i trudno jest znaleźć dwie identyczne. Jest jednak w Polsce kilka miejsc, gdzie można podziwiać naprawdę niezwykłe dzieła.

Niektóre z nich stały się nawet atrakcjami turystycznymi i są udostępniane zwiedzającym przez cały rok. Z kolei inne można zobaczyć tylko w okresie świątecznym. Te szopki warto pokazać bliskim – a zwłaszcza dzieciom, którym ich widok sprawi najwięcej radości.

Na krakowskim rynku

Pierwsze szopki krakowskie zaczęły powstawać w połowie XIX w. Tworzyli je murarze i cieśle, którzy w ten sposób próbowali przetrwać pozbawiony zleceń okres zimowy. Robotnicy ze swoimi dziełami krążyli po domach i sprzedawali je. Interes szedł na tyle dobrze, że stworzyli nawet odrębny cech szopkarzy.

Bajecznie kolorowe

Tradycyjne szopki krakowskie nie przedstawiają stajenki, ale fantastyczne budowle, które są wzorowane na krakowskich kościołach. Można w nich odnaleźć podobieństwo do wieży Mariackiej czy kopuły kaplicy Zygmunta na Wawelu.

Jednak wygląd każdej szopki jest niepowtarzalny i zależy od wyobraźni twórcy.

Niektóre krakowskie szopki są całkiem duże, a inne miniaturowe. Wszystkie jednak są kolorowe, bogato zdobione, mają przynajmniej dwie kondygnacje oraz nieparzystą liczbę wież (najczęściej 3 lub 5, rzadziej 7).

Słynny konkurs

Do Krakowa warto przyjechać w pierwszy czwartek grudnia. Od godz. 10.00 na Krakowskim Rynku pod pomnikiem Mickiewicza wystawiane są zgłoszone do konkursu szopki. W rywalizacji może wziąć udział każdy – niezależnie od wieku i miejsca zamieszkania. Kiedy wybrzmi hejnał mariacki, szopki w korowodzie są przenoszone do pałacu Krzysztofory, gdzie mieści się Muzeum Historyczne Miasta Krakowa.

Tam zbiera się i obraduje jury. W niedzielę o godzinie 12.00 ogłaszane są wyniki konkursu. Nagrodzone szopki są wystawiane w jednej z sal muzealnych. Można je podziwiać do połowy lutego. Szczegółowe informacje na ten znajdują się na: www.mhk.pl.

W Olsztynie k.. Częstochowy

Tuż obok niewielkiego miejskiego rynku w podczęstochowskim Olsztynie stoi XIX-wieczna, pomalowana na kolorowo chata. Znajduje się w niej całoroczna szopka, którą miejscowi nazywają Betlejemowem pod strzechą. Chata jest galerią z dziełami Jana Wiewióra, artysty-rzeźbiarza, który od kilkunastu lat tworzy i wciąż rozbudowuje swoją autorską, drewnianą szopkę.

Ruchome miasteczko

Makieta ze żłóbkiem zajmuje całą izbę. W centralnym punkcie znajduje się Święta Rodzina, a wokół niej pojawiają się sceny i postacie związane z historią regionu.

Można tam zobaczyć m.in. ruiny pobliskiego zamku i okoliczne zabytki, chłopskie wesele, pracujących cieśli, rolników i kowali. Każda z figu rek jest dopracowana w najmniejszym szczególe. Trudno je policzyć, bo jest ich aż 800, z czego połowa porusza się – kręci lub tańczy.

Zwiedzanie z autorem

Twórca szopki osobiście oprowadza turystów po galerii i barwnie opowiada o swoim dziele. Betlejemowo można zwiedzać codziennie od 9.00 do 17.00. Wstęp jest płatny – bilet kosztuje 4 zł za osobę (także dzieci).

Na miejscu można podziwiać wiele innych dzieł autora. Jest też możliwość zakupu zrobionych przez niego aniołów lub niewielkich szopek. Więcej informacji na: www.olsztyn-jurajski.pl

W Wambierzycach

Zabytkowa ruchoma szopka jest najstarszą tego typu instalacją w Europie, powstała w II połowie XIX w. Mieści się w budynku u podnóża Kalwarii w Wambierzycach na Dolnym Śląsku.

Kunsztowne dzieło

Wambierzycka szopka zachwyca kunsztem wykonania – realistycznymi figurkami i bogatymi złoceniami.

Dostępna cały rok

Od października do kwietnia szopkę można zobaczyć codziennie od 10.00 do 15.45 (w pozostałych miesiącach jest czynna od 9.00 do 18.00). Bilet ulgowy kosztuje 3 zł, a normalny 6 zł. Więcej informacji można znaleźć na: www.wambierzyce.pl

W Panewnikach

Największą w Europie szopkę ołtarzową można zobaczyć w Bazylice Ojców Franciszkanów w Katowicach-Panewnikach. Konstrukcja mierzy aż 18 metrów wysokości.

Zabytkowe figurki

Panewnicka szopka jest ustawiana w okresie Bożego Narodzenia i każdego roku jest rozbudowywana. Umieszczone w niej figurki mają pokaźne rozmiary (każda z nich mierzy ok. 1 m wysokości). Pochodzą z różnych okresów – najstarsza z nich, kobieta z dzba nem, ma 130 lat.

Żywy żłóbek

W okresie świątecznym w pobliżu bazyliki powstaje zagroda z kucykami, strusiami i innymi zwierzętami. W pobliskim herbarium można wypić herbatę z ziół klasztornych. Więcej: www.parafia.panewniki.pl.

U Kapucynów w Warszawie

Mieszkańcy stolicy i jej okolic najchętniej odwiedzają szopkę w podziemiach Kościoła Przemienienia Pańskiego przy ul. Miodowej 13. Zwiedzający mogą zobaczyć figurki, które przesuwają się i kłaniają Dzieciątku Jezus.

Wśród nich są nie tylko Trzej Królowie, ale też np. jadący konno husarze i inne postacie. Do szopki dodano też figurki bł. ks. Jerzego Popiełuszki i św. Jana Pawła II. Z lewej strony do zwiedzających macha z okna miniaturowa postać obecnego papieża – Franciszka.

Szopka u Kapucynów w okresie świątecznym jest otwarta codziennie, od 10.00 do 18.00. Można ją oglądać do lutego, wstęp jest wolny.

W Kudowie Zdroju

Ruchomą XIX-wieczną szopkę – dzieło Franciszka Stephana, czeskiego rzeźbiarza-samouka, można zobaczyć w jego rodzinnym domu.

Rzeźbiona scyzorykim

Kudowska szopka powstała z drewna lipowego. Artysta zaczął ją tworzyć mając 15 lat (ukończył ją po 20 latach). Makieta przedstawia dużą budowlę, na tle której przesuwają się figurki.

Potomkowie rzeźbiarza chętnie udostępniają szopkę zwiedzającym. Trzeba się tylko wcześniej umówić (www.kudowa.pl). Opłatą za wstęp są wolne datki.

Anna Jastrzębska

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Świat kobiety

Zobacz również

  • ​Dolina Stubai - narciarski raj w Austrii

    Nie ma lepszego miejsca w Austrii na narty. Trudno też o lepsze w Europie i na świecie. Co roku Dolina Stubai jest uznawana za najbardziej przyjazny region narciarski dla rodzin, ale trasy są... więcej