Mazowsze Chełmońskiego

Ruszamy szlakiem ostatnich lat życia Józefa Chełmońskiego. To mazowieckie równiny, wioski, pałacyki, kościoły i... cmentarz.

Zdjęcie

Pałac Radziejowice/fot. D. Gospodarek /Reporter
Pałac Radziejowice/fot. D. Gospodarek
/Reporter

Był bardzo popularny we Francji drugiej połowy XIX wieku. A jednak porzucił sławę (którą zresztą nie za dobrze znosił) i wrócił do kraju, na swoje ukochane Mazowsze.

Za odłożone pieniądze kupił skromny drewniany dworek, który stoi do dziś przy wjeździe do Kuklówki od strony trasy katowickiej.

Reklama

Wybór miejsca nie był przypadkowy. Chełmoński nie przepadał za życiem towarzyskim. Wybrał zatem samotność na odludziu. W Kuklówce spędził ćwierć wieku swego życia, aż do śmierci w kwietniu 1914 roku.

Dlaczego zatem pochowany jest w odległym o kilkanaście kilometrów Żelechowie? Choć unikał gościny i towarzystwa, miał jednego przyjaciela, z którym utrzymywał regularne kontakty. Był to proboszcz z Ojrzanowa, Franciszek Barnaba Pełka. Ksiądz umarł kilka lat przed malarzem.

Chełmoński miał życzenie, by na wieczność spocząć obok przyjaciela. Dzisiaj to teren Żelechowa, który „wchłonął” tę część Ojrzanowa. Ślady malarza, autora słynnych „Bocianów” czy „Babiego lata”, prowadzą też do oddalonych zaledwie o parę kilometrów Radziejowic.

Osią tej wycieczki jest trasa katowicka, kilkanaście kilometrów na południe od Janek. W Radziejowickim pałacu, dziś pięknie odnowionym Domu Pracy Twórczej, Chełmoński... bywał. Rzadko, ale jednak. Dlatego wiele lat zbierano (jako depozyt) obrazy mistrza i urządzono tu robiącą wrażenie ekspozycję. Trzeba ją zobaczyć koniecznie.

Na koniec warto zajrzeć do Grodziska Mazowieckiego. Na deptaku w pobliżu dworca stoi pomnik, całkiem udany. A na domach (także blokach) podziwiać można bezpłatną galerię najsłynniejszych obrazów Józefa Chełmońskiego, namalowanych na tynku. Bardzo ożywiają smutne ściany. Sztuka wyszła poza mury galerii.

MR

Internet – polecamy

http://palacradziejowice.pl/galeria-chelmonskiego/

Dojazd

Dojazd jest łatwy. Wszystkie miejscowości leżą blisko Warszawy, przy (lub w pobliżu drogi nr 8 (popularnej „gierkówki”). Tylko Grodzisk Mazowiecki jest nieco oddalony na północ.

Do Żelechowa trzeba skręcić z ósemki w Żabiej Woli (od Warszawy – w lewo). Do Kuklówki za Nową Bukówką – w prawo (na Grodzisk Maz.) Ulica, jakby inaczej, Józefa Chełmońskiego.

Dworek w Kuklówce jest własnością prywatną, nie można oglądać go wewnątrz, a i z zewnątrz wypadałoby poprosić gospodarza. Znak „Droga Prywatna” przy obelisku po lewej stronie drogi (jadąc od ósemki) nie zachęca do odwiedzin.

Można przy nim zostawić auto i przespacerować się 200 metrów. Trzeba jednak uszanować prywatność właścicieli, zapytać o zgodę.

Cmentarz w Żelechowie leży po prawej stronie za dwoma ostrymi zakrętami. Przed nim jest duży parking. Przy wejściu znajduje się kamień z tekstem Tadeusza Sygietyńskiego, dyskretne znaki prowadzą do grobu malarza. Warto wziąć ze sobą znicz i zapalić go wielkiemu Samotnikowi z Kuklówki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również