Krakowskie Przedmieście. Reprezentacyjny trakt Warszawy

Zdjęcie

Krakowskie Przedmieście w Warszawie /123/RF PICSEL
Krakowskie Przedmieście w Warszawie
/123/RF PICSEL


Średniowieczny gród był otoczony murami. Ale z czasem Warszawa nie mieściła się już w tych granicach. Za murami powstawały przedmieścia. To przy Bramie Krakowskiej (bo szlak od niej prowadził przez Czersk do stolicy) nazwano więc Krakowskim Przedmieściem.

Spacer zaczynamy od Pomnika Kopernika (dłuta Duńczyka Thorvaldsena). To z niego w czasie II wojny młodzi żołnierze Podziemia zrywali niemieckie tablice. Stojący za nim Pałac Staszica ma jeszcze adres Nowy Świat.

Reklama

Dalej jest już Krakowskie, jak mówią warszawiacy. Po lewej stronie mijamy kościół św. Krzyża, po prawej jest niepozorna Kamienica pod Messalką. Nazwę zawdzięcza mieszkającej tam diwie opery, Lucynie Messal. Do lat 90. XX wieku była tam łaźnia publiczna.

Polecamy: po stronie parzystej

Przy Krakowskim Przedmieściu 34, tuż za UW, stoi odrestaurowany kościół wizytek, który formalnie należy do parafii św. Krzyża. Od 1960 r. do emerytury rektorem kościoła był ksiądz Jan Twardowski. Jego pomnik stoi w głębi skweru, z brzegu znajduje się pomnik prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Przy Krakowskim Przedmieściu 62 (za skwerem Hoovera) stoi Pałac Kazanowskich, który wywołał spór między królem Zygmuntem III Wazą, a jego synem, królewiczem, przyszłym królem Władysławem IV. Poszło o to, że Władysław ofiarował podarowany mu przez ojca pałac Adamowi Kazanowskiemu. Na dziedzińcu pałacu w „Potopie” Zagłoba walczył z małpami.

Kościół św. Krzyża. Stąd przez lata transmitowano Mszę Świętą. Słynna figura Chrystusa była pierwotnie wykonana z cementu, ale pękała i w 1889 r. (po uszkodzeniu jej przez szaleńca) zastąpiono ją odlewem z brązu. W październiku 1944 r. Niemcy wywieźli ją, by przetopić, ale wróciła na swoje miejsce w lipcu 1945 r.

Wracamy na lewą stronę

Przy skrzyżowaniu z Traugutta, nieco w głębi, za ogrodzeniem, stoi efektowny pałac Czapskich z Salonikiem Chopinów. Można wejść za ogrodzenie i popatrzeć z bliska.

Wracając na Krakowskie, napotkamy Księgarnię im. Prusa. To tu mieścił się sklep Wokulskiego w „Lalce”. Sam pisarz zerka na nas z pomnika na skwerze między kościołem wizytek a Bristolem. To najstarszy hotel w Warszawie. W latach 70. jadało się tu najlepsze kremówki. W Cafe Bristol spotykała się śmietanka towarzyska stolicy. Później nastał niekończący się remont, by w 1993 r. z chaosu hotel wyłonił się w całym secesyjnym pięknie. W uroczystym otwarciu brała udział Margaret Thatcher.

W sąsiedztwie stoi Pałac Prezydencki. Po drugiej stronie ulicy, za przepięknym ogrodzeniem widać dwór Denhoffów. W okresie zaborów mieszkał tu okrutny i znienawidzony szef tajnej carskiej policji Nowosilcow. Teraz jest tam Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Budowli z fascynującą historią jest na Krakowskim wiele - gmach Resursy, Kościół św. Anny (naprzeciwko w narożnej kamienicy Hurtiga i Roeslera był pierwszy dom handlowy w Warszawie) czy piękna kamienica Johna (ta z ruchomymi schodami do Trasy WZ).

Zatrzymajmy się jeszcze przed figurą Matki Boskiej Passawskiej. Pomnik stoi na Krakowskim od 1683 r. i jest drugim po Kolumnie Zygmunta najstarszym w Warszawie.

MR

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Dobry Tydzień
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Jedziemy do Sandomierza

    Są wśród nas tacy, którzy mają jeszcze parę dni ferii. To właśnie im proponujemy wycieczkę w Góry Świętokrzyskie, do jednego z najładniejszych miasteczek w Polsce. Znacie je na pewno z telewizji. więcej