Koryciny. Co warto tam zobaczyć?

Podlasie jest wyjątkowe, a ta właśnie wieś jest wyjątkowa nawet na Podlasiu. To pachnąca kraina ziół.

Zdjęcie

Koryciny słyną z ziół /123/RF PICSEL
Koryciny słyną z ziół
/123/RF PICSEL

Jeszcze do niedawna o Korycinach słyszała tylko grupka zielarzy, ogrodników oraz kucharzy, którzy potrawy w swoich restauracjach doprawiali oryginalnymi ziołami z podlaskiego „Ziołowego Zakątka”. Dziś w słoneczne weekendy trudno znaleźć tam miejsce na parkingu, a o nocleg w sezonie letnim trzeba zabiegać z dużym wyprzedzeniem.

Rośnie tu 1000 gatunków przypraw i ziół leczniczych

Magnesem przyciągającym do tej podlaskiej wsi jest jedyny prywatny zielarski ogród botaniczny w Polsce. Założycielem tego gospodarstwa jest Mirosław Angielczyk, absolwent SGGW, który miłość do zielarstwa odziedziczył jako pasję rodzinną. Po ogrodzie można spacerować samotnie lub w grupie, ale jeśli życzymy sobie przewodnika, trzeba już zapłacić. Jest co zwiedzać.

Reklama

Cały teren to 15 hektarów z ogrodem, lasem i stawem, na brzegach którego można usłyszeć koncert żabiej orkiestry. Przy zwiedzaniu nie wolno się spieszyć, trzeba przystanąć przy grządkach, powąchać ziół i nacieszyć się ich rozmaitością. Gatunków roślin jest około 1000, ponad 200 leczniczych. W lesie za stawem ukryta jest chatka szeptuchy. To taka podlaska znachorka i wróżbitka. Szeptuchy na Podlasiu żyją do dziś. Ich chaty stoją na końcach wsi, trafić do nich niełatwo. Obcym niechętnie udzielają rad.

W pobliżu chatki stoi dziwna machina. Wygląda na leśną bimbrownię. Ziołowy ogród nie jest jedyną atrakcją Ziołowego Zakątka. Kto lubi zwierzęta, może nacieszyć wzrok kózkami i owieczkami, podejrzeć maciorę taplającą się w błocie z prosiaczkami. Są też inne atrakcje – pieczenie kartofli w ognisku oraz oryginalna sauna opalana drewnem.

Po tak mile spędzonym dniu, nie wolno odmówić sobie degustacji podlaskiej kuchni, doprawianej przyprawami i ziołami z botanicznego ogrodu. Jest tu też ziołowy sklepik. Wybór ziół i sadzonek robi wrażenie. Nikt nie wyjedzie stąd z pustymi rękami.

Wojciech Dobrzański

Informacje" style="vertical-align: middle;">Dojazd jest łatwy. Koryciny położone są wśród pól i lasów gminy Grodzisk w powiecie Siemiatyckim. Jeśli wybierzemy się tam trasą przez Warszawę, to mamy do pokonania prawie 150 km. Gdy miniemy Sokołów Podlaski i most na Bugu w pobliżu Drohiczyna, trzeba kierować się na Siemiatycze, a dalej przez Grodzisk na Pobikry. Tu są już tablice. Potem jak po sznurku, 8 km szutrową drogą przez las i łąki. Turyści jadący od strony Lublina mają do pokonania ok. 190, a podróżujący z Białegostoku – 75 km. Noclegi .Na terenie gospodarstwa agroturystycznego jest 120 miejsc noclegowych. Za noc ze śniadaniem w „chłopskiej chacie” trzeba zapłacić, zależnie od standardu oraz pory roku, od 45 do 80 zł. Goście gospodarstwa za wizytę w ogrodzie nie muszą płacić. Są też inne atrakcje: sauna, basen, „Gawędy o ziołach”, czyli warsztaty zielarskie i nalewkowe czy przejazd wozem drabiniastym. Zapłacimy za nie od kilku do kilkudziesięciu złotych od osoby.Rowery. Nie musimy brać ich z domu, można je wypożyczyć na miejscu.Warto wiedzieć

ziolowyzakatek.pl

atrakcjepodlasia.pl

ciekawepodlasie.pl


Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Historia sanktuarium w Domaniewicach sięga XVII wieku, kiedy to krakowscy kupcy – bracia Wojciech-Albert i Jakub Celestowie – w podziękowaniu za powodzenie w interesach ufundowali tam murowaną... więcej