Góry Sowie... drezyną

Pamiętam taką scenę z kultowego serialu „07 zgłoś się!”, kiedy porucznicy Borewicz i Zubek dojeżdżają na miejsce przestępstwa drezyną. Nie sądziłem, że kiedyś będę mógł spróbować takiej atrakcji sam. Na szczęście są u nas miłośnicy zabytków techniki, którzy nie zachłystują się superszybkimi „pendolinami”, ale pielęgnują stare kolejarskie tradycje.

Zdjęcie

Góry Sowie/fot. Lech Zielaskowski /Reporter
Góry Sowie/fot. Lech Zielaskowski
/Reporter

Co roku w połowie lipca między Zamkiem Grodno a sztolniami Walimia w Górach Sowich można przejechać się drezyną po torach. Zamknięta przed laty stacja w Jugowicach na ten weekend znów ożywa. Zabawa jest przednia.

Przyjeżdżają tu także zaprzyjaźnieni fanatycy drezyn z Czech. Mają pojazd niezwykły. To drezyna połączona z... rowerem. Kręcimy tak jak na popularnym „góralu”, ale przed nami są szyny... Drezyna będzie niedługo obchodziła dwusetne urodziny.

Reklama

W 1816 roku baron Karl von Drais de Sauerbrun wymyślił pojazd, który poruszał się dzięki odpychaniu nogami. Początkowo jeżdżono jedynie po drogach. Pojazd torowy, od nazwiska wynalazcy nazywany drezyną, pojawił się w 1842 roku.

Dziś wykorzystywany jest jako atrakcja turystyczna. Mnie najbardziej zafascynował klasyczny model zwany z angielska pull-push, czyli pociągnij-popchnij. Tak wprawia się w ruch drezynę.

Początkowo jest nieco ciężko ją rozruszać, ale potem trzeba uważać, żeby nie przesadzić z prędkością i nie wypaść z szyn. Stuletnia linia kolejowa ma już swoje lata. Zbudowano ją do obsługi zakładów przemysłowych regionu przed I wojną światową. Ostateczne zamknięcie trasy nr 285 nastąpiło w 1959 roku.

Pozostałe na trasie wiadukty cieszą się dużym zainteresowaniem jedynie miłośników techniki. Ale przejażdżka drezyną sprawi radość każdemu. I nie musimy się spieszyć niczym porucznik Borewicz. Nie będzie nas gonił żaden pospieszny...

Mieczysław Pawłowicz

Internet – polecamy

www.drezyny.org www.zamekgrodno.pl http://gorysowie.org

Informacje praktyczne

Dojazd jest łatwy. Z Wałbrzycha drogą 381, w kierunku na Olszyniec i Jugowice, następnie drogą 383. Ze Świdnicy jedziemy na Lubachów i Zagórze Śląskie. 

Komunikacja publiczna: z Wałbrzycha dojeżdża linia nr 5, ze Świdnicy dojedziemy prywatnym busem. Choć impreza jest kolejowa, to nie dostaniemy się tam żadnym pociągiem! Zamek Grodno zwiedzimy latem codziennie od 9 do 18. W soboty, niedziele oraz święta czynne do 19 (wraz z wejściem na Wieżę Widokową). Ostatnie wejścia na godzinę przed zamknięciem. 

Ceny biletów: normalne 10 zł, ulgowe 7 zł. Jeżeli chcemy zwiedzić także sztolnie walimskie, bilety łączony kosztuje odpowiednio 18 i 14 zł.

Push-pull party odbywa się na stacji w Jugowicach 18 i 19 lipca (sobota, niedziela) w godzinach 10-18. Prócz udziału w zawodach można także przejechać się otwartymi wagonami.

W tym roku po raz pierwszy (w niedzielę od godz. 11.00) odbędą się zawody ekstremalne dla twardzieli. W sobotę od godz. 19.00 będą koncerty.

Artykuł pochodzi z kategorii: Zwiedzaj Polskę

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Jedno z najbardziej romantycznych miasteczek w Polsce szczególnie pięknie wygląda w styczniu, gdy panuje w nim jeszcze świąteczny nastrój. więcej