​Lanzarote. Jedź tam na wakacje

Księżycowa wyspa czy piekielna wyspa to tylko niektóre z określeń, którymi nazywa się Lanzarote - jedno z najciekawszych miejsc Kanarów. Te przydomki związane są z tym, jak się prezentuje, to z kolei - z wyjątkowym położeniem, ukształtowaniem i klimatem. Najstarsza wyspa archipelagu z najmłodszymi wulkanami na świecie - to idealne miejsce na wakacje, które po prostu zachwyci Was swoimi krajobrazami!

Zdjęcie

Lanzarote - idealne miejsce na wakacje /123/RF PICSEL
Lanzarote - idealne miejsce na wakacje
/123/RF PICSEL

Kiedy jechać

Lanzarote to bez wątpienia jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi. Wykres przedstawiający średnie temperatury w ciągu roku może być w jej przypadku nieco mylący - słupki sięgają na nim zazwyczaj dwudziestu kilku stopni, a w rzeczywistości na wyspie zdarzają się nawet przeszło czterdziestostopniowe! 

Nie są one jednak codziennością. Na Lanzarote, podobnie jak w pozostałej części Kanarów, pogoda jest zazwyczaj bardzo przyjemna, bez przesadnych upałów, a ilość słonecznych dni sięga tu aż 330 w roku.

Reklama

Kiedy więc najlepiej udać się na wyspę? Podróżom tutaj sprzyjają zarówno miesiące wakacyjne - lipiec i sierpień, jak i początek jesieni. Wybierając tę drugą możliwość, unikniecie jednocześnie szczytu sezonu turystycznego. Co więcej, wówczas woda osiąga najwyższą temperaturę w ciągu roku, co z pewnością ucieszy miłośników pływania i innych wodnych sportów.

Najtańsze połączenia lotnicze, nawet w szczycie sezonu, zarezerwujecie dzięki Tanim lotom.

Wulkany

Przydomek "piekielnej wyspy" nie odnosi się w tym przypadku jednak do pogody - chociaż mogłoby się to wydawać dość oczywiste. Lanzarote to wyspa wulkaniczna - a chociaż jest to najstarsza część archipelagu Wysp Kanaryjskich, akurat tutejsze tektoniczne ustępy należą do najmłodszych na całym globie. 

Sporo jest wygasłych wulkanów, jednak w wielu miejscach wciąż pod powierzchnią ziemi gromadzi się magma. Dzięki temu można tu zaobserwować naprawdę niesamowite zjawiska. Jakie? Możecie sprawdzić to w Parku Narodowym Timanfaya.

Teren rezerwatu przypominać może nieco krajobrazy z filmów katastroficznych albo science-fiction, w których bohaterowie udają się z misją na jakąś odległą planetę. Czarne, bure i czerwone skały pokrywają niemal całość terenu, a ziemia wydaje się równie spalona. Wszystko związane jest z faktem, iż terytorium Parku Narodowego zostało ukształtowane przez wybuchy wulkanu w XVIII wieku. 

Robi to ogromne wrażenie - podobnie jak to, że podłoże w wielu miejscach jest bardzo gorące. Jak się okazuje, tuż pod powierzchnią jego temperatura sięga nawet 100 stopni, a jedną z atrakcji prezentowanych przez przewodników jest gotowanie wody w płytkich dziurach wykopanych w ziemi.

W Timanfaya znajdziecie też jedną z najbardziej nietypowych restauracji w całej Europie, a może nawet nie tylko. Lodowe hotele to nic w porównaniu z tym, jak tutaj przygotowuje się posiłki. W Parku możecie spróbować bowiem dań grillowanych na kamieniach rozgrzanych do czerwoności właśnie przez temperaturę podłoża!

Czarne plaże

Podobnie jak na innych wyspach wulkanicznych, także na Lanzarote znajdziecie niesamowite czarne plaże. Pokryte są piaskiem, żwirem lub kamieniami- nieodmiennie w ciemnych barwach. Takich wybrzeży nie znajdziecie w żadnym kontynentalnym państwie. Nie tylko są piękne, ale świetnie nadają się do plażowania - nawet jeżeli wypoczynek nad morzem kojarzy się Wam raczej z białą jak śnieg linią brzegową.

Jeżeli jednak wolicie plaże z drobnym i białym piaskiem, możecie udać się na północno - zachodni kraniec wyspy. Przykładem może być Farmara - uznawana za jedną z piękniejszych na wyspie, a mimo to wciąż bardzo kameralna.

Lanzarote to miejsce o bardzo specyficznym charakterze. Jest bardzo piękne, ale nie zapewnia rozrywek, które wielu turystom nieodmiennie kojarzą się z wakacjami. Istnieje tu tylko kilka kurortów, a nowe nie mogą powstawać ze względu na to, że wyspa została uznana za rezerwat.

Prawdziwi podróżnicy z pewnością to docenią - dzięki temu można cieszyć się autentycznym urokiem Lanzarote, bez tłumów, gwaru i zanieczyszczeń. W dodatku, sama przyroda dostarcza tu tylu atrakcji, że bary, kluby i kurorty nie są już potrzebne.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wakacje

FRU.PL
Więcej na temat:

Zobacz również