Tatry po słowacku - fajne, mało zatłoczone trasy

Pół godziny jazdy samochodem od granicy można natknąć się na miejsca, które na pewno spodobają się amatorom zimowych dyscyplin sportu.

Wszyscy, którzy upodobali sobie Tatry, mają do dyspozycji nie tylko znane miejscowości po naszej stronie granicy, ale również po słowackiej. Do najpopularniejszych i najbliżej nas położonych należą Tatrzańska Łomnica, Stary Smokowiec i Szczyrbskie Pleso. Oferują one 24 kilometry dobrze przygotowanych i niezbyt zatłoczonych tras.

Z Polski dojechać tutaj można w pół godziny drogą przez Jurgów. Miejscowości te, to brama do tzw. Wysokich Tatr.

Reklama

Wielką nagrodą dla każdego, kto zdecyduje się na wjechanie na górę, są zapierające dech w piersiach widoki na Łomnicę, czyli drugi co do wielkości szczyt Słowacji i leżący w dolinie Poprad.

Mieszkańcy Polski północnej i centralnej mają w tym roku, wzorem lat ubiegłych, do dyspozycji uruchomione specjalne połączenie lotnicze. Do połowy marca w każdą sobotę kursują samoloty z Gdańska i Warszawy do Popradu. Cena lotu w jedną stronę wynosi od 300 do 500 zł.

Dopełnieniem atrakcji na śniegu może być odpoczynek w ciepłych wodach termalnych w Popradzie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ferie

Więcej na temat:

Zobacz również

  • Choć stolica Tatr ma swoich zagorzałych zwolenników, to coraz częściej szukamy mniej popularnych i cichych miejsc na wypoczynek. Gdzie poszusujesz bez tłumów? Sprawdź! więcej