Baden-Baden. Uzdrowisko u podnóża gór

To urokliwe miasteczko, które natura hojnie obdarzyła zdrowymi dla ludzi źródłami. Leczy się tu wiele schorzeń reumatycznych, układu oddechowego... i wzmacnia cały organizm.

Ten ekskluzywny kurort, chyba najsłynniejszy w Niemczech, stał się celem naszego tygodniowego urlopu. Znany ze swoich wytwornych sanatoriów i hoteli oferuje też wiele atrakcji zwykłym turystom takim jak my. Otaczające góry północnej strony Schwarzwaldu są łagodne i mają 500-700 m wysokości.

– Słyszałam, że są tu świetne trasy spacerowe i szlaki, wieże widokowe, schroniska i gospody, które zapraszają na smaczny posiłek – cieszyłam się. Baden-Baden jest niezwykle malowniczo położone w dolinie rzeki Oos. Głównym punktem miasta jest Leopoldsplatz. W pobliżu jest Park Zdro- jowy, słynne XIX-wieczne budynki Domu Zdrojowego (Kurhaus), Pijalni (Trinkhalle) i Teatru Zdrojowego.

Reklama

Z placu weszliśmy na miejski deptak Lange Strasse, pełen spacerowiczów. Nad centrum górował potężny Nowy Zamek, odwieczna siedziba lokalnych władców. Z zamkowych tarasów widać było jak na dłoni dolinę i miasto z otaczającymi je górami.

– Najpierw zobaczymy starożytne łaźnie, a potem skorzystamy z nowoczesnego kąpieliska – zaproponowałam w czasie pierwszego spaceru. Wejście na teren ruin rzymskiego uzdrowiska znajduje się na Römerplatz. – Niesamowita jest świadomość tego, że już ponad 2000 lat temu tutejsze źródła były znane i nie wyczerpały się do dzisiaj... – podzieliłam się refleksją. Korzystaliśmy też z kąpieli w ciepłych źródłach w nowoczesnych Termach Karakalli.

Tutaj woda czerpana jest z dwunastu źródeł, które sięgają 2000 m pod ziemią. Odwiedzaliśmy je regularnie po powrocie z wycieczek. – Nie wiem, co my zrobimy w domu bez tych kąpieli i masaży wodnych – zastanawiałam się któregoś dnia. Zafundowaliśmy sobie także pakiet zabiegów SPA w zabytkowych termach Friedrichsbad wybudowanych w XIX w. – W tych wnętrzach każdy czuje się... arystokratą – zaśmiał się mąż.

Z pewnością, bo wystrój term jest iście królewski. Malowidła, rzeźby, sztukaterie, złocenia, kojarzą się bardziej z wystrojem pałaców niż sanatoriów. Największe wrażenie robi okrągły basen pod kopułą. – Tutaj to czuję się naprawdę komfortowo – uśmiechnęłam się. Kąpiel w aromatycznych ziołach, czekoladowe okłady, masaże olejkami i seans w łaźni parowej, wypełniły nam całe popołudnie.

– To prawdziwy maraton zdrowia – czułam się rewelacyjnie. Dało nam to energię do najdłuższej wycieczki do ruin zamku Yburg na szczycie Yberg. Z kamiennej, średniowiecznej warowni można było zobaczyć nawet francuskie góry Wogezy. Na obiad zeszliśmy w dolinę do otoczonej winnicami miejscowości Neuweier. Przyprószone śniegiem, z górami i zamkiem w tle, winnice wyglądały niezwykle romantycznie. Przy winnicy znaleźliśmy restaurację, gdzie spróbowaliśmy rieslinga, białego wina, z którego produkcji słynna jest dolina Renu.

W czasie naszego pobytu zdobywaliśmy szczyty po wschodniej stronie Baden-Baden. Podeszliśmy na wzgórze Battert – 568 m n.p.m., na którym wznoszą się ruiny Starego Zamku. Rezydencja wydaje się zawieszona na skałach.

– Jest tu tak pięknie, że sfotografowałabym każdą skałę i widok – powiedziałam do męża, ustawiając go do zdjęcia na tle miasta. Na Merkur, najwyższy szczyt w sąsiedztwie Baden-Baden, wjechaliśmy kolejką. To popularny cel wycieczek gości uzdrowiska. My jednak od razu ruszyliśmy górskim szlakiem w kierunku wsi Lichtental. Łączy ją z Baden-Baden wspaniała trasa spacerowa w dolinie rzeki Oos.

Byliśmy też na wycieczce w Rastatt i Karlsruhe, historycznych stolicach Badenii. Karlsruhe, to niegdyś, ustronna rezydencja margrabiego Karola Wilhelma Badeńskiego. Jego grobowiec w kształcie piramidy znajduje się na głównym miejskim placu. – A to my jesteśmy w Egipcie...? – roześmiałam się. W mniejszym Rastatt pałac jest też okazały, chociaż otaczający go park już nie tak rozległy.

Mile wspominam ten wyjazd. Odpoczęliśmy, a woda ze źródeł termalnych oczyściła nas z codziennych trosk...

Zofia Mechler

Zapamiętaj!

W miesiącach zimowych wynajęcie na tydzień pokoju dwuosobowego w hotelu lub pensjonacie trzygwiazdkowym to wydatek ok. 2200 zł.

Cena wejściówki do term Karakalli na 2, 3, 4, godziny kosztuje odpowiednio 15, 18, 21 euro.

Za wejście na teren wykopalisk rzymskich łaźni musimy zapłacić 2,50 euro.

Wjazd lub zjazd kolejką Merkurbergbahn na szczyt Merkur: dorośli – 2 euro, dzieci – 1 euro; zjazd w obie strony 4 i 2 euro.

Od stycznia 2014 r. obszar wokół Baden-Baden objęty został granicami parku Narodowego Schwarzwaldu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ferie

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:

Zobacz również